czwartek, 31 lipca 2014

Alterra, Rumiankowa rozkosz

Wreszcie postanowiłam naskrobać coś o cudownym mazidle do ust z Rossmanna - Alterra Pomadka do ust z rumiankiem.



Już długi czas jestem wierna pomadkom Isany - szczególnie Hydro. Pewnego dnia stwierdziłam, że mała odmiana się przyda i nie żałuję! 

Pozwolę sobie nie pokazywać zawartości ponieważ troszkę ucierpiała w ostatnim upale;)



Cóż mogę o niej napisać - wspaniale pachnie, dobrze się rozprowadza. Ładnie prezentuje się na ustach dając im lekki błysk. Cudownie nawilża nawet wymagające usta. 
Warto również wspomnieć o składzie, który również jest na plus.
Zapewne do niej wrócę i to nie raz!

Koszt sztyftu (4,8g) to ok. 4-5 zł




środa, 30 lipca 2014

Rabarbarowa rozkosz w natarciu!

Przed Wami uwielbiany żel pod prysznic Mleczko Rabarbarowe marki Kamill.


Zakochałam się w nim od pierwszego wąchnięcia;) Wspaniały zapach oraz miłe i skromne dla oka opakowanie sprawiło, że musiałam go mieć. Dodam, że do tej pory zawsze łapałam go na szalonej promocji w Naturze - 2,99/250ml :D


Mogłabym go wręcz wypić. Zapach jest naprawdę obłędny i dość długo utrzymuje się na skórze. Konsystencja również miła dla zmysłów - delikatna oraz lejąca co nie zmienia faktu, że dość wydajna.


Żel dobrze się pieni, nie wysusza. Z chęcią dorwałabym jakiś balsam do ciała o takim zapachu. 
Naprawdę czysta rozkosz dla zmysłów za małe pieniądze. Polecam z czystego serca! Mam nadzieję, że zakochacie się w tym cudownym zapachu tak jak ja!


P.S. Muszę również dorwać Miętową czekoladę (kiedyś zresztą chyba miałam) na próbę :)





Niebiesko mi - kolejny Virtual w natarciu

Nie będę za dużo się rozpisywać. Tak jak w pozostałych przypadkach lakier szybko wysycha, ma ładny oraz intensywny kolor. Zaserwowałam również 2 warstwy jak w innych lakierach tej marki.




Warto również wspomnieć, że aplikacja jest bezproblemowa, a co za tym idzie przyjemna!




Trwałość: 3 dni
Cena: 2-4zł (Biedronka)



piątek, 18 lipca 2014

Lady Speed Stick, Light Perfume

Jak wiadomo uwielbiam kulki. Po zniknięciu mojej ukochanej szukałam, szukałam aż znalazłam coś co mnie usatysfakcjonuje chociaż w jakimś stopniu. Wierna Rexonie nadal jestem (klik) jednak od czasu do czasu skuszę się na coś innego. Nie będę ukrywać, że na Lady Speed Stick Light Perfume w żelu skusiłam się kolejny raz. Często można dostać go w promocji plus kusiło mnie "Light Perfume" (staram się uciekać od wszelkiej maści cytrusów, kwiatów i innych cudów zapachowych).




O żelu pisałam już tutaj

Od tej pory zdania nie zmieniłam. 
Zapach jest, niekoniecznie delikatny ale o dziwo w miarę neutralny. Zauważyłam również, że warto odczekać do wyschnięcia aby w ciągu dnia było go jak najmniej czuć. Czas schnięcia nie jest długi jednak zdarzało mi się zakładać szybciej ciuch i później zapach był ze mną - ładny nie powiem jednak takiego efektu nie lubię!;)
Co do ochrony - nie jest to kolejny cud świata jednak możemy być pewne, że jeśli nawet pewne okolice się zgrzeją to nie będą dawać efektu nieświeżości. Jednak tutaj trudno dać mi 100% gwarancję ponieważ każdy ma inny stopień wydzielanych zapaszków;)
Plusem jest to, że jest delikatny dla skóry - można spokojnie stosować po depilacji.

Koszt to ok. 6-7zł na promocji. 

Za mną już drugiej opakowanie i pewnie na nim się nie skończy...



środa, 16 lipca 2014

Golden Glamour w wannie

Jeśli chcemy podczas kąpieli rozpieścić nasze zmysły to warto skusić się na płyn do kąpieli Isana Golden Glamour.



Trzeba przyznać, ze zapach jest obłędny - za każdym razem gdy go poczuję poprawia mi się humor, zaczynam być zrelaksowana oraz pozytywnie nastawiona do wszystkiego. Zapach przypomina bursztynową sól z Biedronki, którą wręcz uwielbiam! Nie wysusza jednak osobiście zawsze po kąpieli serwuję sobie jakiś balsam lub oliwkę. 


Wydajność przyzwoita. Pamiętać jednak trzeba, że specyfików do mycia sobie nie żałuję i schodzą u mnie w dość szybkim tempie;) 
Koszt 750ml butli - ok. 5zł




Ostatnie łupy


Znów uzbierało się troszkę kosmetycznych łupów:) Miałam darować sobie kolorówkę jednak wyszło jak wyszło... :)

Lovely, Curling Pump Up Mascara
Tak, tak będę ją testować... pierwszy raz! 

Ziaja, kremy: z BIO olejkiem z awokado oraz oliwkowy
Kolejny raz wylądowały w koszyku

Rival de Loop, żel do mycia twarzy z efektem peelingu
Jeszcze nie 30+ jednak stwierdziłam, że przetestuję. Posiadam żel do mycia oraz peeling i jestem zadowolona. Zobaczymy jak spisze się ten produkt. 

Batiste, Suchy szampon
Jeśli chodzi o suche szampony to byłam dość długo wierna Isanie. Ostatnimi czasy nie potrzebowałam suchego i nie posiadałam go nawet awaryjnie w łazience. Oczywiście skusiłam się na Batiste podczas wizyty w Biedronce. Pierwsze wrażenie: ładny zapach i dobry efekt.

Nivea, Pure & Natural, antyperspirant w kulce
Wiele Pań go chwali ze względu na brak aluminium. Stwierdziłam, że wreszcie zakupię w celu przetestowania skuteczności. Mimo tego, że jestem fanką bezzapachowców to muszę przyznać, że nawet, nawet mi odpowiada. Zobaczymy jak będzie z skutecznością. 

Sensique, Trendy Colour, kredki do makijażu
Skusiłam się na fiolet - 117 oraz 124

Isana, Żele pod prysznic
Zawsze mile widziane w mojej łazience. Edycje limitowane. 

Wellness & Beauty, Olejek do ciała olej jojoba & masło shea
Kręciłam się koło nich i kręciłam aż wreszcie zakupiłam. Żałuję, że nie wzięłam również olejku z olejkiem różanym (?)

Avon, Planet Spa, Seria Jagody Acai, Maska do włosów oraz do twarzy
Powiem tylko tyle - zapach obłędny.

Wstąpiłam również do Golden Rose i skusiłam się na 3 lakiery (pomijam ile już tych lakierów mam i niektóre jeszcze czekają na pierwsze malowanie) - Golden Rose Holiday 59, Selene 239 oraz Classics 177.
Plusem jest to, że można dostać lakiery o małych pojemnościach, wielu kolorach i naprawdę niezłej jakości.
Osobiście uwielbiam!

czwartek, 10 lipca 2014

Zuch malinka

Kolejna odsłona lakierowa. Niestety pazury znów poszły na ścięcie:(

Tym razem padło na wspaniały kolor od Virtuala. Swoje już przeszedł i coś czuję, że jest to ostatnie lub prawie ostatnie malowanie. Troszkę zgęstniał co utrudniało minimalnie nakładanie (nie zmienia to faktu, że i tak lepiej sobie radził niż inne cuda).



Kolor cudowny! Dwie warstwy schną w ekspresowym tempie. Naprawdę warto skusić się na lakiery tej marki. Istna przyjemność malowania i noszenia wspaniałych, soczystych kolorów. 




Trwałość - 3-4 dni (ścieranie końcówek)
Cena - ok. 2-4 zł (Biedronka)

wtorek, 8 lipca 2014

Niebiesko mi - Bell Air Flow

Po żółteczku przyszła pora na niebieskiego brata.
Tak samo jak w przypadku poprzedniego lakieru Bell - kolor wspaniały!


Również w tym przypadku 3 warstwy dają zadowalający efekt. Co za tym idzie czas wysychania wydłuża się również do 40-60min. Można oszaleć ;) Szczególnie, że jestem przyzwyczajona do ekspresowego wysychania lakierów innej marki.




Cieszyłam się nim dłużej - 3 dni. 
Cena: ok. 6zł (Biedronka)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Zużycia i to bardzo udane

Muszę przyznać, że jestem w większym lub mniejszym stopniu zadowolona z każdego kosmetyku goszczącego na zdjęciu poniżej:



Avon, Simply Because
Słodki, delikatny zapach. Do tego utrzymuje się naprawdę długo. Zapewne jeszcze o nim wspomnę, kolejny flakon już w użyciu. Cena ok. 20zł/50ml (w promocji)

C-Thru Charming
Zakupiłam w zestawie z dezodorantem. Muszę przyznać, że polubiłam od pierwszego niuchnięcia w sklepie;)
O dziwo 30ml starczyło na dość długo. Mała poręczna buteleczka zmieści się do każdej torebki. Świeży, dość trwały, mający w sobie lekko słodkawą nutę, która nie zabija świeżości. W tej chwili mam spore zapasy, które muszę wykończyć (plus dochodzą od czasu do czasu nowe) więc zapewne przez jakiś czas nie zakupię ponownie - chyba, że trafię na promocję:D Za zestaw zapłaciłam ok. 30zł jeśli dobrze pamiętam.

Hean, Aloe Activ, Peeling żel pod prysznic
Kolejna (2-3?) tubka na wykończeniu. Gdy tylko zobaczyłam w Naturze skusiłam się ponownie. Trudno tutaj mówić o jakimś mocnym ździeraku. Nie zmienia to faktu, że przepadam za nim. Skóra pozostaje delikatna, czuć lekkie odświeżenie. Posiada delikatny zapach. Mam nadzieję, że dorwę go ponownie. Koszt: ok. 8zł/200ml

Joanna, Naturia, Peeling myjący z gruszką
Chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Miałam parę wariantów. Tym razem padło na gruszkę. Pewnie jeszcze nie raz zagości w łazience.

Oceania, Żel pod prysznic Poziomka i winogrono
Jak wspomniałam przy poście zakupowym - zapach obłędny, nic tylko wypić;) Tworzy rewelacyjną pianę podczas kąpieli - uwierzcie, że piana pianie nie równa:D O biedronkowej serii stworzę zapewne osobny post. Używam również wersji cytrynowej (a dokładnie bezy cytrynowej) do mycia rąk. Cena ok. 4zł/500ml

Rival de Loop, Żel do mycia twarzy z ginko i ogórkiem
Kolejne opakowanie zakupione. Bardzo przypadł mi do gustu - dobra konsystencja kosmetyku, wydajny, delikatny. Bliżej zaprezentuje go w innym poście ponieważ jest wart uwagi. Cena: ok. 6-8zł/150ml

Avon, Planet Spa, Detoksująca i ujędrniająca maska do ciała z minerałami z Morza Martwego
W tym przypadku kolejne opakowanie również czeka. Ciało po nim prezentuje się apetycznie. Nie da się jednak ukryć, że jest to brudna robota;) Cena: ok. 10-15zł/150ml

Ziaja, Krem na dzień i na noc, Bio olejek z awokado
Wspominałam o nim tutaj

Ziaja, Tonik BIO aloesowy
Wspominałam o nim tutaj

Ziaja, krem oliwkowy
Również zapewne znany wszystkim lub prawie wszystkim. O nim wspomnę w poście dedykowanym małym ziajkowym kremom.

wtorek, 1 lipca 2014

Trochę słońca - Bell Air Flow

Z racji, że pogoda nas nie rozpieszcza postanowiłam podarować sobie trochę słońca. Trafiło na banana od Bell. Kolor wspaniały (czeka jeszcze niebieski) gorzej z resztą...






Aby pazury prezentowały się przyzwoicie potrzeba 3 warstw. Niestety mniejsza ilość serwuje nam prześwity. Co za tym idzie czas schnięcia to ok. (max) 40-60 min. Stwierdziłam jednak, że efekt jest wart czekania.



Niestety pisząc posta zauważyłam odpryski na dwóch pazurach... Dzień po malowaniu:(
Trwałość: 1-2 dni (odpryski)
Cena: ok. 6zł (Biedronka)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka