wtorek, 2 grudnia 2014

Klasyka kosmetyki pielęgnacyjnej od Ziołoleku

Od pewnego czasu używam niepozornego kremu do twarzy od Ziołoleku - krem kosmetyczny Elf z witaminą E i F.


Długi czas pogoda nas rozpieszczała. Nie zmienia to faktu, że z każdym dniem jest chłodniej i mróz coraz częściej daje o sobie znać. Do tego dochodzi okres grzewczy.
Krem jakiś czas temu zakupiłam w popularnej aptece internetowej. Czekał na chłodniejsze dni i się doczekał.







Producent serwuje nam skromne opakowanie i naprawdę niezłą zawartością. Ww. czynniki plus ostatnimi czasy niewyspanie dały o sobie znać więc postanowiłam wreszcie po niego sięgnąć. Czas najwyższy ponieważ krem ważny jest do stycznia;)



Otwierając ukazuje nam się gęsty, treściwy krem o delikatnym zapachu pudrowo-różanym. Jest naprawdę delikatny, a co za tym idzie nie drażni. 
Jeśli chodzi o konsystencję - byłam troszkę przerażona czy nie będę się świecić jak choinka czy nie sprawi, że będę miała rewolucję na buzi. Do tej pory jestem jak najbardziej na tak!!
Naprawdę dobrze odżywia oraz koi skórę. Prawdą jest, że możemy stopniować efekt - gdy użyjemy go troszkę będzie niezauważalny, gdy zaserwujemy go więcej pojawi się lekki film ochronny.
Używając go na wieczór często nakładam go troszkę więcej. Czuję jak szybko wsiąka w skórę i przynosi ulgę po całodziennym dniu. Rano, mniejsza ilość, rewelacyjnie sprawdza się pod makijaż. 
Przyznam, że nakładam go również na dłonie jeśli jest taka potrzeba. 
Dzięki niemu buzia wygląda świeżo. 

Za 50ml zapłaciłam ok. 5zł.








3 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję kupuj i się nie zastanawiaj!:)

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawie, potrzebowałabym takiego, bo moja skóra przesuszona,....muszę go poszukać

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka