środa, 23 grudnia 2015

Życzenia i pachnący świąteczno-noworoczny konkurs:D

Witajcie!

Jak widać ostatnio w pistaciowych progach cisza i zastój:) Mam nadzieję, że niebawem się to zmieni.
W każdym razie tak jak pisałam mam dla Was kolejny skromny upominek z okazji świąt i zbliżającego się 2016!




Na wstępie jednak chciałabym Wam życzyć spokojnych oraz radosnych świąt Bożego Narodzenia,
udanego Sylwestra oraz wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym Roku!:)





Do wygrania są trzy woski Yankee Candle - Bay Leaf Wreath, Cranberry Ice, Christmas Garland. 

Aby je wygrać należy wypełnić poniższy formularz i odpowiedzieć na pytanie:)










Regulamin:


1. Sponsorem nagrody jest autorka bloga pistaciabloguje.blogspot.com
2. Wysyłka tylko na terenie Polski, koszty wysyłki pokrywa autorka bloga.
3. Osoby chętne do udziału w konkursie proszę o wypełnienie formularza.
4. Rozdanie trwa w dniach 23.12.2015- 03.01.2016 do godziny 23:59
5. Wyniki pojawią się w przeciągu 7 dniu od zakończenia konkursu na blogu.
6. Osoba, która wygra ma 3 dni od ogłoszenia wyników na kontakt ze mną. Jeśli tego nie zrobi zostanie wybrana kolejna osoba.
7. Zwycięzca zostanie wyłoniony przez autorkę bloga oraz jej świtę poprzez wybranie najciekawszej, najbardziej pomysłowej lub wystrzałowej wg. wybierających, odpowiedzi.
8. Udział w konkursie jest przeznaczony dla publicznych obserwatorów bloga pistaciabloguje (dotychczasowych oraz tych, którzy zaczną obserwację od dnia 23/12/15), oraz tych osób które do dnia 22/12/2015 regularnie komentowały wpisy bez publicznego obserwowania bloga.
9. Poprzez wzięcie udziału w konkursie, uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych na potrzeby konkursu zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych.
10. Uczestnik konkursu w chwili wysłania wypowiedzi oświadcza, że akceptuje powyższy regulamin, jest autorem wypowiedzi i nie dokonał plagiatu.
11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dn. 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku, Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Mydło zimowe od Isany

Ludziska ale mam wyrzuty, że totalnie zaniedbałam mój blogowy mały świat. Nie mam kiedy pisać, nie mam kiedy odpowiadać na komentarze i nie mam kiedy komentować Waszych wpisów. Przyznam jednak, że staram się odwiedzać Wasze blogi regularnie chociaż nie pozostawiam po sobie śladu. Nie mam czasu. Jak już czas jest to brak mi energii aby coś naskrobać. Terminy gonią, wiele się dzieje, czasu i checi/siły brak nawet na ogarnięcie się w domowym spa więc ostatnio królują szybkie prysznice. Nawet na balsamy patrzę z niechęcią;) Nie chce marnować mi się czasu na smarowanko, a słynęłam z tego, że smarowidła znikały u mnie w zastraszającym tempie.
Nie wiem kiedy ogarnę rzeczy, które już dawno powinny być ogarnięte;) Nie wiem jak wszystko się potoczy - ogólnie nie ma spokoju w mej blond łepetynce - sprawy w życiu realnym zaprzątają ją w 100%;) Co za tym idzie znów słabo jeśli o blogową regularność i aktywność chodzi. Tyle się teraz dzieje, tyle obowiązków, goniących terminów, pytań: co dalej i co robić, jak działać, że już sama nie wiem o czym myśleć i co myśleć.

Postękałam, a teraz przyszedł czas na małą przyjemność...



poniedziałek, 30 listopada 2015

środa, 18 listopada 2015

Nowy szablon plus mały konkurs dla dotychczasowych obserwatorów:)

Kochani!

17 listopada 2013 roku stworzyłam pierwszy wpis:) Tak naprawdę o wiele później rozpoczęłam regularne prowadzenie bloga. Z nowym szablonem nie chciałam jednak dłużej czekać to raz. Dwa -pierwszy wpis to pierwszy wpis:)

Z tej okazji mam dla Was mały konkurs. Chcę Wam podziękować, że ze mną jesteście i jest Was coraz więcej:)
Konkurs skierowany jest dla dotychczasowych publicznych obserwatorów bloga (68 czytaczy mych wypocin:)) oraz osób, które mnie nie obserwują ale odwiedzają mnie dość regularnie i zostawiają komentarze (najpóźniej do dnia 17/11/2015).







Regulamin:

1. Sponsorem nagrody jest autorka bloga pistaciabloguje.blogspot.com
2. Wysyłka tylko na terenie Polski, koszty wysyłki pokrywa autorka bloga.
3. Osoby chętne do udziału w konkursie proszę o wypełnienie formularza i odpowiedź na konkursowe pytanie.
4. Rozdanie trwa w dniach 18.11.2015- 24.11.2015 do godziny 23:59
5. Wyniki pojawią się w przeciągu 7 dniu od zakończenia konkursu na blogu.
6. Osoba, która wygra ma 3 dni od ogłoszenia wyników na kontakt ze mną. Jeśli tego nie zrobi zostanie wybrana kolejna osoba.
7. Zwycięzca zostanie wyłoniony przez autorkę bloga oraz jej świtę poprzez wybranie najciekawszej, najbardziej pomysłowej lub wystrzałowej wg. wybierających, odpowiedzi.
8. Udział w konkursie mogą brać dotychczasowi publiczni obserwatorzy bloga pistaciabloguje (stan na 17/11/2015, 68 osób obserwujących) oraz osoby, które do dnia 17/11/2015 aktywnie komentowały wpisy bez publicznego obserwowania bloga.
9. Poprzez wzięcie udziału w konkursie, uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych na potrzeby konkursu zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych.
10. Uczestnik konkursu w chwili wysłania wypowiedzi oświadcza, że akceptuje powyższy regulamin, jest autorem wypowiedzi i nie dokonał plagiatu
11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dn. 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku, Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).

Kosmetyki oczywiście są nowe:)
I już powoli zapraszam na kolejny konkurs świąteczny ale o tym już niebawem...


piątek, 13 listopada 2015

Pachnące piątki: Under The Palms, Yankee Candle / wosk

Pochmurny, deszczowy dzień. Za oknem ciemno jak... To nic innego jak jesień i zbliżająca się wielkimi krokami kolejna pora roku. Wróć, a może jednak słońce, beztroska i latanie boso po piasku.
Tak to bardziej mi pasuje. Zresztą pomarzyć zawsze można.


środa, 11 listopada 2015

Isana Med, Dezodorant w kulce

Mam słabość do błękitnej serii Isana Med. Olejek i żel pod prysznic czekają na swoją kolej. Balsam do ciała oraz lotion do mycia twarzy i ciała goszczą u mnie już kawał czasu. Swoje miejsce ma również antyperspirant w sprayu. Kulka również musiała do mnie trafić.


poniedziałek, 9 listopada 2015

Zdobycze października

Zastanawiałam się czy nie połączyć października z listopadem jednak ostatecznie postanowiłam osobno przedstawić Wam moje październikowe zdobycze. Denko jednak będzie połączone ponieważ mało poszło w ostatnim miesiącu;)



piątek, 6 listopada 2015

Pachnące piątki: French Lavender, Yankee Candle / wosk

Dzisiaj o lawendzie, która ma tyle zwolenników co przeciwników:) Zapach lawendy można uwielbiać albo zbytnio za nią nie przepadać. Osobiście lubię lawendę. Wiem jednak o tym, że łatwo można ją schrzanić w kosmetykach i nie tylko... Zresztą nie ma co ukrywać - lawenda ma specyficzny zapach. Napiszę nawet więcej - ten zapach trudno pokochać.


Na powyższym zdjęciu moja osobista lawenda w towarzystwie chwaściorów;) Trzeba przyznać, że rosną jak oszalałe i wystarczy chwila zapomnienia... Na usprawiedliwienie mam fakt, że po wyrwaniu chwasta wosk już nie prezentował się kusząco. Chociaż jakiś plus:) Przejdźmy jednak to najważniejszego...

środa, 4 listopada 2015

YOPE - miłość czy rozczarowanie?

Jak ten czas pędzi:) W piątek pisałam "do zobaczenia w środę", a dziś już wspomniany dzień. Czy tylko ja mam wrażenie, że ostatnimi czasy kolejne dni pędzą jak oszalałe?

Przepraszam, że tak długo musiałyście czekać na recenzję mydeł YOPE. Przywędrowały do mnie we wrześniu, a październikowy wpis z nowościami kręcił się właśnie wokół nich.
Przyznam, że gdy tylko je zobaczyłam na blogach moje serce zaczęło bić szybciej - cudowne opakowania plus zachwalające recenzję sprawiły, że chciałam je mieć! Pewnego dnia moje marzenie się spełniło i miałam możliwość przetestowania. Przyznam, że miałam pewne obawy - sprawdzą się czy będą wielkich mydlanym rozczarowaniem...



Trochę czasu minęło od pamiętnego odebrania paczuchy (cieszyłam się jak dziecko;)) ale jestem w 100% pewna tego co o nich myślę. Zresztą 6 sztuk po 500ml to nie lada wyzwanie nawet jak dla mnie i mojej ferajny!:) Nie będę zresztą Was okłamywać - jeszcze trochę zostało w niektórych opakowaniach ponieważ nie mogłam wytrzymać i otwierałam kolejne opakowania zanim skończyły się wcześniejsze:)


piątek, 30 października 2015

Natura - szaleństwo cenowe, nawet do -40%

Witajcie:)


W obecnym tygodniu dałam sobie urlop od wpisów:) Obowiązki w życiu realnym sprawiły, że nie mam głowy do tego typu spraw. Mimo wszystko odwiedzam Wasze blogi i w wolnej chwili skomentuję:)





piątek, 23 października 2015

Pachnące piątki: Red Rasberry, Yankee Candle / wosk

Na malinę od YC miałam wielką ochotę. Niestety, będąc w sklepie stacjonarnym nie był akurat dostępny. Tzn. zjawił się w dostawie ale pani błagalnym wzrokiem powiedziała, że nie wie gdzie dokładnie się znajduje w 2 ogromnych pudłach więc musiałam poczekać na kolejną okazję. Musiałam go mieć ponieważ wąchając słoik wręcz się w nim zakochałam. Dorwałam go ostatecznie w internecie.


środa, 21 października 2015

Avon, Planet Spa, Maska do włosów Amazońskie Skarby Acai

I przyszedł czas na maskę;) Dokładnie na maskę do włosów z serii Planet Spa "Amazońskie Skarby Acai".  Zachwyt mojej rodzicielki był spory więc wreszcie wygrzebałam ją z czeluści swej szafy łazienkowej i zaczęłam stosować z wielką namiętnością. Co z tego wyszło - o tym za chwilę:)


poniedziałek, 19 października 2015

Lirene, Fuid rozświeltający z witaminą duo C

Witajcie:)

W poniedziałkowy poranek zabieram się za recenzję fluidu, który towarzyszy mi już prawie dwa lata (tj. parę tubek:)). Skusiłam się na niego od razu gdy zobaczyłam na sklepowej półce. Miałam numer 03 (beżowy) oraz numer 04 (opalony).


piątek, 16 października 2015

Pachnące piątki: Amazing Freesia, Bartek Candles

Wreszcie, wreszcie ruszyłam z pachnącymi tematami. Na pierwszy ogień miał iść mój pierwszy wosk. Wiadomo jednak, że kobieta zmienną jest;) W związku z tym, że siadając do komputera odpaliłam sobie słoik od Bartek Candles dzisiejszy post będzie właśnie o Frezji.
Dodam, że świeczkę kupiłam kawał czasu temu, czekała na swoją kolej i czekała (jak to zresztą u mnie bywa).


środa, 14 października 2015

Bioliq Dermo, Intensywe serum rewitalizujące

Dziś serwuję Wam intensywne serum rewitalizujące od Bioliq. Jest ze mną już pewien czas, wpis miał pojawić się wieki temu. Wreszcie się zmobilizowałam i coś o nim naskrobałam. Co kryje w sobie 30ml buteleczka i czy jest to cud nad cudami...



poniedziałek, 12 października 2015

Wellness&Beauty, Peeling do ciała z olejkiem migdałowym i masłem Shea

Jedne ciała lubią delikatne, drugie mocne. Wybór przeróżny, każdy znajdzie coś dla siebie. Mój zbiór jest spory i staram się regularnie zużywać moje, mam nadzieję, cuda;) Mam również kategoryczny zakaz kupowania kolejnych peelingów do ciała. Teraz czas na testy. I muszę Wam powiedzieć, że wychodzi mi to rewelacyjnie!
Tym razem padło na Wellness&Beauty i ich peeling z olejkiem migdałowym i masłem Shea na bazie soli morskiej i oliwki.




sobota, 10 października 2015

Zużycia września + Liebster Blog Award:)

Post miał ukazać się na początku października. Wczoraj patrzę, a tu już ósmy. Czas leci jak szalony.
Wrzesień przyniósł małą liczbę pustych opakowań. Tzn. myślałam, że będzie ich więcej. Naszło mnie jednak wczoraj na sprzątanie i bez wyrzutów uzbierałam sporą liczbę zalegających kosmetyków. Nie wiem na co z nimi czekałam.... Większość prawie pełna. Szok!


czwartek, 8 października 2015

Oczyszczanie twarzy z Ziają i jej pastą Liście Manuka

Wiele już było zachwytów nad pastą Liście Manuka. Lista niezadowolonych jest chyba krótsza od tych, którym przypadła do gustu. Jest jeszcze jedna grupa - zadowoleni ale nie piejący z zachwytu.
Do którego grupy należę? O tym za chwilę.



poniedziałek, 5 października 2015

Targi Kosmetyczne i Fryzjerskie URODA, Gdańsk 2015

W piątek zobaczyłam informację o Targach Uroda, które odbyły się po raz 18. w Gdańsku w dniach 03.10-04.10.2015. Stwierdziłam spontanicznie, że lecę. Matka potrzebuję również trochę oderwania od rzeczywistości;) Zabrałam Mamę ze sobą (jej też się coś należy;)), Bąbelina została z tatą i dziadkami.





sobota, 3 października 2015

Zdobycze września:YOPE,YC i inne cuda:)

Czekajcie, czekajcie. Czy mi się wydaje czy miałam przystopować z zakupami?;) Na szczęście zakupy są prawie symboliczne.
Zacznę może od mydeł marki Yope. Widziałam je w blogosferze i ślinka mi ciekła na ich widok. Zachwalane, ciekawe opakowania, intrygujace połączenia zapachowe nic tylko kupować. Na szczęście mam przyjemność testować ich mydła! Pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne! Zapewne w drugiej połowie października stworzę zbiorczy post na temat cudowności;)


środa, 30 września 2015

Green Pharmacy, Płyn micelarny 3w1 Owies

Kiedyś miałam płyn micelarny i okazał się małym bubelkiem. Od tego czasu unikałam ich jak ognia. Pojawiały się pochwały różnych miceli jednak byłam niewzruszona. Zresztą nie byłam do nich przekona, sama nie wiem czemu... Traf chciał, że w Naturze była promocja na Green Pharmacy. Przy kasie pani przekonała mnie do zakupu wielkiej flachy. Ma, uwielbia, panie kupują no i oczywiście ok. 8zł za 500ml. Skusiłam się, a co tam! Do odważnych świat należy, tylko milka nie zmienia zdania itd.



poniedziałek, 28 września 2015

Ziaja, Liście Zielonej Oliwki, Peeling twarz-ciało-dłonie

W dwufazówce z tej serii jestem zakochana (pisałam o niej m.in. tutaj). Przeszedł czas aby wspomniała o peelingu, który jest prawie do wszystkiego;) Martwy naskórek z dłoni, twarzy czy ciała podobno mu nie straszny.


piątek, 25 września 2015

Dziewczyny lubią brąz: Bielenda, Drogocenna Mgiełka Samoopalająca

Mam nadzieję, że i u Was świeci dziś pięknie słońce oraz jest ciepło i przyjemnie. Dzisiaj zaserwuje opinię o moim małym cudeńku, który jest już ze mną pewien czas. Skuszona opinią mojej mamy sięgnęłam  po samoopalającą mgiełkę arganową marki Bielenda i dziś już wiem, że nie był to ostatni raz.



poniedziałek, 21 września 2015

Eveline, Odmładzający krem-maska do rąk i paznokci

Szukając kremu idealnego kupuje różne mazidłowe cuda do rąk. Mam wielką predyspozycje do suchych, szorstkich dłoni szczególnie gdy za oknem zaczyna robić się chłodno. Dodatkowo - co oczywiste - gdy zapominam zaserwować im jakiś nektar do rąk;) Do tego dochodzą częste wizyty przy umywalce. Nie, że lecę co 5 minut myć ręcę, staram się nie przesadzać. Mimo wszystko posiadanie Bąbeliny i dwóch kocic sprawia, że często myję dłonie swoje i Bąbeliny. Szczególnie gdy ta lata za kotami z ich zabawkami po czym zawsze po tym chce coś zjeść lub teraz szuka kolejnych zębów. I jeszcze jedno - czasem w biegu byle jak wycieram dłonie. Ostatnio również jak w dłonie wsmaruje krem to za chwilę...znów je muszę zamoczyć:D Podsumowując: muszę mieć konkretne cudo. Cudo, które działa nie tylko jak jest na dłoniach, a ma nieco dłuższe działanie.


Czy SOS od Eveline dał radę? O tym za chwilę...

poniedziałek, 14 września 2015

Burberry, The Beat EDP

Uwielbiam różne zapachowe cuda: mgiełki, perfumy, ciężkie, lekkie, słodkie i z powiewem świeżości. Te tańsze i te droższe. Wszystko zależy od nastroju, pory roku lub zwykłego kaprysu.
Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o moich zakupie w ciemno i co z tego wyszło. Miłość czy obojętność? Zachwyt czy rozczarowanie.
Dzisiaj przed Wami The Beat od Burberry:)


środa, 9 września 2015

Zużycia-sierpień

Witajcie:)

Sierpień przyniósł mało pustych opakowań. Stwierdziłam, że znów muszę zająć się smarowidłami do ciała. Mam chyba otwarte 4 - jeden balsam, 3 olejki:) Nie przepadam za bardzo za taką kombinacją jednak nie potrafię również smarować się olejkami dzień w dzień.


poniedziałek, 7 września 2015

Essence, Soft Touch Mousse Make-up

W pochmurny, deszczowy dzień mam Wam do przedstawienia podkład w musie od Essence. 
Przy okazji: czy tylko ja jestem w szoku jak szybko pogoda uległa pogorszeniu? Myślałam, że powoli zaczniemy wrzucam na siebie kolejne warstwy. U mnie jednak bez kurtki i parasola nie ma szans na wyjście:(


Korzystając z promocji w Naturze skusiłam się na mus od Essence w odcieniu 02 matt beige. Jak ułożyła się nasza współpraca? Zapraszam dalej...

piątek, 4 września 2015

Balea, Malina i Trawa cytrynowa

Będąc w pobliskim sklepie z chemią i kosmetykami od naszych zachodnich sąsiadów skusiłam się na parę cudeniek z DM. Padło m.in. na mydło do rąk. Balea ma cudownie pachnące kosmetyki:) Początkowo średnio widziałam opcję kupowania mydła do rąk. Przecież można wybrać coś innego - balsamy, kremy i inne cuda, a nie jakieś "zwykłe" mydło. Niestety, dużego wyboru nie miałam:D


środa, 2 września 2015

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

sobota, 29 sierpnia 2015

Zdobycze sierpnia!

Już za chwilę koniec sierpnia. Czas leci, że hej! Nie tak dawno marudziło się, że upały nie do wytrzymania. Zaraz będziemy gadać jak to szaro, szybko ciemno itd.

Teraz jednak najważniejsze - moje łupy sierpnia:


czwartek, 27 sierpnia 2015

Lilia wodna od CD

Marka CD coraz częściej pojawia się w blogosferze, coraz więcej osób sięga po ich kosmetyki. U mnie również się pojawiła. Tym razem w wydaniu kulkowym:)


wtorek, 25 sierpnia 2015

Tisane, balsam do ust

Królują u mnie pomadki w sztyfcie. Od pewnego czasu lubię mieć również coś łazienkowego pod ręką. I są to najczęściej smarowidła w słoiczkach, które trzeba wydobyć paluchem. Po Aquastop, który bardzo polubiłam przyszła pora na znany Tisane.



Jak układa nam się współpraca? O tym dalej...

piątek, 21 sierpnia 2015

Eva Natura, Lawendowy szampon do włosów

Dziś będzie lawendowo dzięki Evce;) Bez zastanowienia jakiś czas temu wylądował u mnie w koszyku. Jak tu się nie skusić skoro 300ml kosztowało zawrotną sumę 2.99zł! Oczywiście w promocji:) Czy dał radę? O tym dalej....




środa, 19 sierpnia 2015

Sun Ozon, Aloe Vera

Przy kupowaniu rossmanowskich filtrów skusiłam się również na aloesową mgiełkę po opalaniu. Przyznam, że nie planowałam wielkiego opalania;) Jednak słoneczne dni sprawiły, że skusiłam się na nią bo jak wiadomo różnie to bywa:)


poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Marion, 7 efektów, Kuracja z olejkiem arganowym

Buteleczka olejku już jakiś czas jest u mnie. Niestety początkowo dość słabo było z regularnością;) Mobilizacja w zużywaniu kosmetyków w celu wietrzenia zbiorów rozpoczęta. Co za tym idzie kuracja od Marion regularnie wędruje na moje włosy!


piątek, 14 sierpnia 2015

Alterra Peeling Papaja i Ekologiczny Kokos

Dziś padło na zdzierak. Zdzierak, który od jakiegoś czasu kusił mnie swym opakowaniem w szafie skarbów:D Przyszła pora i na niego więc dzielę się wreszcie moją wątpliwą radością;)


poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Isana, Mleczko do ciała pod prysznic Shower & Go

Jak mijają u Was upalne dni? U mnie dziś przyjemnie. Ostatnie dni spędzaliśmy ukryci w mieszkaniu i dopiero wybywaliśmy z Bąbeliną wieczorem m.in. na plażę lub szaleliśmy z rodziną. Nasz Bąbelina z radością wygłupiała się z kuzynostwem i trzeba przyznać, że towarzystwo "starszyzny" jej służy. Chociaż z regularnością pisania u mnie różnie bywa to powyższe czynniki jeszcze bardziej mnie rozleniwiały w pisaniu.

Czasami wręcz marzyłam o wieczornym szybkim prysznicu i nie miałam ochoty na wklepywaniu w siebie klejących mazideł do ciała. Dodam również, że ostatnio wklepuje w siebie inne cudo sprawiające, że jestem troszkę bardziej opalona. Nie brałam pod uwagę opcji: balsam aby nawilżyć skórę - odczekanie aby wszystko się wchłonęło -  później mgiełka brązująca w sytuacji kiedy padam na twarz. I w tym przypadku posiłkuję się mleczkiem od Isany.



wtorek, 4 sierpnia 2015

Lipcowe puste opakowania

Witajcie słonecznie!:)

Ufff, u mnie dziś upały. Za oknem 37 stopni (słońce;)). Na szczęście mam domową chłodzącą pomoc, która przynosi ulgę. Plus również taki, że jest chłodniej jak się wyjdzie. W każdym razie wielki leniuch mnie ogarnął:D

Koniec marudzenia, czas na puste opakowania, które poleciały do kosza:


piątek, 24 lipca 2015

Kolejna dostawa do łazienek...

Witajcie!

W niedziele późnym wieczorem składałam zamówienie. Wtorek ok. 12.00 zjawił się kurier:) Zaraz pewnie pomyślicie: hmmm... mówiła, że już nic nie zamówi. Co jednak zrobić - była taka potrzeba!



poniedziałek, 20 lipca 2015

Rival de Loop Beauty Balm 6w1

Nie było mnie chwilę jednak sprawy osobiste sprawiły, że nie miałam głowy, czasu, a później i siły aby coś naskrobać. Powoli jednak wracam i na pierwszy ogień idzie krem rozświetlający 6w1 Rival de Loop.



poniedziałek, 6 lipca 2015

Znów nowe skarby zjawiły się u mnie:D

W piątek były denka, dziś nowości - trzeba było zapełnić puste miejsce w łazience oraz zapełnić kolejny pojemnik z woskami:) Szkoda gadać! Było już nawet dobrze - kupowałam mniej. Ostatnio znów pełno kuszących kosmetyków i nie tylko wpada do koszyka.



piątek, 3 lipca 2015

Żegnam puste opakowania

Troszkę się tego nazbierało w wyniku wyszperania wszystkiego z zakamarków łazienki, czekające resztki produktów czekały aby wreszcie je wydenkować do cna. Niektóre opakowania czekały na denkowy post.


środa, 1 lipca 2015

KosmetyczkaMaluszka: Gdy słońce się pojawia...

Długo zastanawiałam się jaki filtr kupić dla Bąbeliny. Tyle się słyszy, że filtry są ważne, już mniej się mówi co kryją w sobie. Oczywiście pomocna w tej zagwozdce była moja wspaniała blogująca mama i specjalistka od składów wszelakich czyli Sroka:)


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka