poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Twoje stopy będą wdzięczne...

Moje stopy są bardzo, bardzo wymagające. Niestety z systematycznością u mnie różnie bywało. Obecnie staram się być bardziej systematyczna. Jeśli nie codziennie, to co drugi dzień maziam czymś stopy. Swego czasu zaatakowałam Rossmanna i kupiłam parę tubek tego i owego;)
Czas na parę zdań o jednej z nich - Krem-maska Lirene Stop rogowaceniu.






Do kupna zachęciło mnie 30% mocznika oraz formuła krem-maska. Musiałam zaserwować coś konkretnego moim stopom i wrzucając tubkę do koszyka miała nadzieję, że będzie to strzał w 10!



Krem przez pewien czas serwowałam sobie codziennie, następnie zamiennie z avonowskim. Później pojawiło się małe rozleniwienie;) Od paru dni znów wcieram Lirene w stopeczki:) Zawsze wieczorem sporą ilość wmasowuję, a następnie wskakuję na około godzinę w polarowe skarpety.
O efektach za chwilę... Czas wspomnień najpierw o konsystencji, która jest treściwa. Zapaszek troszkę drażnił moje nozdrza na początku (najprawdopodobniej olejek z drzewa herbacianego). Oczywiście nie jest to brzydki zapach jednak człowiek szybko przyzwyczaja się do bardziej smakowo-kwiatowych zapachów w smarowidłach:)



Czas na skuteczność - jestem mega zadowolona. Krem-maska spisał się na medal. Nawet jeśli zapomnę/nie chcę mi się codziennie go używać to wiem, że skóra na stopach nie będzie wołać "wsmaruj coś, wsmaruj";) Mam jeszcze zapasy innych stopowych smarowideł i na bank po wykończeniu ich wrócę do kremu od Lirene. Być może kupię zapasy szybciej aby mieć pewniaka na letnie dni:)

Jakie wymagania mają Wasze stopy? Macie jakieś pewniaki do stóp? 


29 komentarzy :

  1. Będzie trzeba sprawdzić ten produkt na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że go dorwiesz. Byłam ostatnio w Rossmannie i go nie widziałam:(

      Usuń
  2. No kochana, przyznaje,że mnie zachęciłaś:) Ja również mam pewne zapasy, ale będę pamiętała o tym kremie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy się u Ciebie sprawdzi:)

      Usuń
  3. Ja również bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Great blog♥

    How about follow each other?
    I follow your blog. Waiting for you♥
    Take part in my Giveaway♥My Blog: http://juliemcqueen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że się sprawdził, będę o nim pamiętała przy następnych zakupach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda się Tobie go dorwać. Jak wspomniałam wyżej - w Rossmannie go nie widziałam ostatnio...

      Usuń
  6. Zaniedbałam ostatnio stopy i będę teraz to nadrabiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłodne dni chyba tak powodują - zapomina się często o systematycznej pielęgnacji.

      Usuń
  7. Jestem bardzo niesystematyczna jeżeli chodzi o stosowanie kosmetyków do pielęgnacji stóp. Zawsze zapominam o tych kremach, które ciągle leżą niedaleko mego łóżka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba kwestia zimowo-jesienna:D Gdy nadchodzą pierwsze ciepłe dni przypominamy sobie, że zaraz będzie ładniej, wskoczymy w sandałki itd.

      Usuń
  8. hmm też chyba mam Lirene, ale nie jestem pewna:P

    OdpowiedzUsuń
  9. moje stopy są bardzo , bardzo, bardzo wymagające. Z niemocy smarowałam je wazeliną, bo już nic mi nie pomagało. Ale skuszę się pewnie na ten kremik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę polecić Maxulg, krem na zrogowacenia i popękany naskórek. Miałam wieki temu i był REWELACYJNY!!!! Muszę kupić go ponownie ale zawsze albo zapominam albo go nie ma. DO kupienia w aptekach (ok. 16zł).

      Usuń
  10. ciekawe czy by pomogło, może trzeba bedzie kiedys przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba zacząć dbać o stopki bo lato tuż tuż :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię Lirene, może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też coraz bardziej się do Lirene przekonuję

      Usuń
  13. Muszę o nim pamiętać :) ! Lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zapisać, zapamiętać i dorwać:)

      Usuń
  14. Like cosmetics of Lirene. This product is not yet know ! You have a great blog.
    Would you like to follow each other? I'd be so happy! :)

    http://vkusnosbety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. ooo jaki fajny produkt :) Muszę go kupić przy okazji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli go dorwiesz gdzieś po drodze to warto się skusić:)

      Usuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka