piątek, 3 kwietnia 2015

Zielony przyjemniaczek od Kolastyny

Przez długi czas byłam wierna temu cudeńku. Jednak tyle produktów do mycia twarzy kusi, że czas było przetestować coś innego. Był już Biały Jeleń teraz przyszła pora na żel od Kolastyny.



Muszę przyznać, że czekał w zbiorach ponieważ nie miałam do niego zaufania:) To był wielki błąd ponieważ, żel spisuje się naprawdę przyzwoicie. Co tu dużo mówić - lubię go stosować mimo drobnych minusów (w porównaniu z wcześniej stosowanymi żelami).



Żel dobrze się rozprowadza oraz pieni. Ma również przyjemny delikatny oraz świeży zapach. Przyzwoicie radzi sobie z makijażem, chociaż w porównaniu z Loopkiem czy też Jeleniem wypada nieco gorzej, jednak jest to prawie niezauważalna różnica. 
Jest delikatny dla buzi - żel sam w sobie ma przyjazną konsystencję plus nie wysusza, nie podrażnia itd. Niestety lubi wydostać się z tubki w większej ilości:(
Warto wspomnieć o opakowaniu. Niby zwykłe, niepozorne jednak zieleń nastraja mnie optymistycznie i chętnie po niego sięgam. 



Warto przetestować, szczególnie, że cena bywa kusząca - już od ok. 6zł/150ml! 





13 komentarzy :

  1. Miałam micel z tej serii i był średniaczkiem, wypróbuję żel może sprawdzi się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micel nie wpadł mi w łapska. Nawet nie wiem czy kiedyś go widziałam na sklepowych półkach;)

      Usuń
  2. Nie znam go, ale jak spotkam to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przetestować na sobie:) Szczególnie, że cena niska.

      Usuń
  3. Nie przepadam za kosmetykami Kolastyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie pałam do niej wielką miłością ale czasem coś wpadnie do koszyka.

      Usuń
  4. Miałam go raz i byłam zadowolona. Niestety posiadaczki cery suchej mogą narzekać na nadmierne przesuszenie skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, ma takową tendencję...U mnie były z 2-3 taki efekt przy szalonych dniach (mało wody, niewyspanie, szybkie ogarnięcie siebie bo czasu brak)

      Usuń
  5. Miałam kremowy peeling i mnie zniechęcił do linii, ale widzę, że żel może być fajny i naprawić złe wrażenie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam peeling i pierwsze wrażenie jest takie sobie:D

      Usuń
  6. Nie miałam, ale dobrze wiedzieć, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba się na niego skuszę przy okazji.
    Ps zostaje tutaj :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka