środa, 1 lipca 2015

KosmetyczkaMaluszka: Gdy słońce się pojawia...

Długo zastanawiałam się jaki filtr kupić dla Bąbeliny. Tyle się słyszy, że filtry są ważne, już mniej się mówi co kryją w sobie. Oczywiście pomocna w tej zagwozdce była moja wspaniała blogująca mama i specjalistka od składów wszelakich czyli Sroka:)




Padło na filtr mineralny Bioderma Photoderm Mineral 50+ :) 




Początkowo był problem z zmywaniem (chociaż nie było aż takie tragedii) jednak można sprawę załatwić wspomagając się olejami. Osobiście na wacik zamoczony w wodzie wlewam troszkę oliwki Hipp i jazda:)


Wszelkie informacje znajdziecie u Sroki  -  gorąco polecam się z nimi zapoznać. Sporo nieciekawych rzeczy może się kryć w filtrach i to nawet tych dla maluszków.

Warto pamiętać, że dla niemowlaków warto zainwestować w filtry mineralne! Filtry chemiczne nie muszą być złe... Pamiętamy jednak aby nasze smarowidła nie zawierały filtrów przenikających. 




16 komentarzy :

  1. Ja nawet sama używam tylko mineralnych filtrów. Chemiczne mi nie służą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory też kupowałam chemiczne. Dopiero Bąbelina sprawiła, że bardziej zaczęłam
      interesować się co w trawie piszczy;)

      Usuń
  2. Maluszka też tzreba chronić przed słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Priorytetowo!:) Szczególnie, że skóra maluchów jest nawet 5x cieńsza niż u dorosłych!

      Usuń
  3. Ja na słońcu rzadko się opalam :) ale filtr za wysoki, kupuję 6-10 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat jest głównie dla Bąbeliny;) Chociaż 50+ to wcale nie tak dużo jakby zagłębić się w temat.

      Usuń
  4. gdybym miała dziecko pewnie też kupiłabym taki filtr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że w niektórych dla dzieci są filtry przenikające:(

      Usuń
  5. Hmm.. Podobne filtry powyżej 30 SPF to kompletny bezsens ;P Ilość SPF x 15 min = czas, który możesz spędzić na słońcu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może mieć swoje zdanie jednak uważam 50+ mają jednak sens szczególnie jeśli o dzieciaki chodzi;) Między innymi dlatego, że słońce i tak "łapie". Nawet 50+ nie są barierą przez którą nic nie przenika. Dwa są idealne dla niemowlaków, których skóra jest nawet 5x cieńsza od naszej. Tak czy siak dziecka nie opalam ale jednak na dwór się chodzi;)
      Inną kwestią są pozostałe czynniki : często działanie jest jak na opakowaniu gdy da się grubą warstwę (ile osób tak naprawdę to robi), w innym wypadku jest mniejsza plus pot, wycieranie, ocieranie.

      Usuń
  6. Ja teraz mam Daxa 25 , ale mały ma 2,5 roku i dość ciemną karnację i raczej się nie przpypala na słońcu
    Ale z ato go częściej smaruję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zwrócić uwagę czy nie ma filtrów przenikających:)

      Usuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka