poniedziałek, 20 lipca 2015

Rival de Loop Beauty Balm 6w1

Nie było mnie chwilę jednak sprawy osobiste sprawiły, że nie miałam głowy, czasu, a później i siły aby coś naskrobać. Powoli jednak wracam i na pierwszy ogień idzie krem rozświetlający 6w1 Rival de Loop.



Nie będę Wam ściemniać - początkowo nie przypadł mi do gustu i poszedł w zapomnienie. Przypomniałam sobie jednak o nim podczas ogarniania zbiorów plus powoli jego czas użytkowania się kończy (12 m-cy od otwarcia) więc stwierdziłam, że warto zrobić drugie podejście.


Mam wersję dla średniej i ciemnej karnacji. Po wyciśnięciu jej z tubki byłam lekko przerażona czy nie będzie za ciemny jednak ładnie stapia się z moją cerą. 



Jest nieco bardziej "cięższy" oraz kryjący od innego cuda, które również obecnie używam (Alterra - o nim w kolejnym poście) jednak i tak daje fajny naturalny efekt. Jest krycie, jest lekkie rozświetlenie jest i filtr 15 (nieprzenikający). Mamy równie wyrównanie kolorytu skóry. 
Co do zapachu to jest specyficzny. Trudno mi go określić jednak nie przeszkadza mi on absolutnie:)
Minusy to tendencja do robienia smug podczas aplikacji (warto robić to uważnie) oraz zbieranie się zaschniętego produktu przy korku. Często stosuję w ducie z pudrem HD z Biedronki.



Ogólnie nie jest źle:) Chociaż chyba wygrywa Alterra, która bardziej sprawdza się u mnie szczególnie w cieplejsze dni. 


Cena: jeśli dobrze pamiętam ok. 11zł/50ml


A co Wy obecnie stosujecie?


26 komentarzy :

  1. nie ufam tej firmie odkąd ich maseczka poparzyła mi twarz :(

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam nic z tej firmy ale kremy BB bardzo lubię:) sa idelane na lato przynjamniej te nasze to azjatyckie mam wrażenie że są bardzie tluste . Pozdrawiam i obserwuje Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azjatyckich jeszcze nie miałam ale jeden mnie zaciekawił, niestety ma filtr przenikający. Nasze BB również często mają filtr przenikający:/

      Usuń
    2. no widzisz a ja w filtrach jeszcze jestem mało obeznana

      Usuń
    3. Ja również;) Stawiam dopiero pierwsze kroczki...Posiadanie Bąbeliny sprawiło, że zaczęłam szperać co i jak. Niestety nawet w kosmetykach dla dzieci są obecne;/

      Usuń
  3. Nigdy nie używałam tego produktu,chętnie spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie Tobie do gustu:)

      Usuń
  4. Kremy BB lubię ,ale tego nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie kupuje nic z tej firmy od jakiegos czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę tą firmę

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta firma jakoś mnie nie przekonuje choć żel do mycia twarzy mają genialny ;) ale krem BB nie spróbuję, zwłaszcza, że tej wersji już nie ma. Ja znalazłam idealny BB, który w końcu spełnia moje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  8. kremy BB niestety nie dla mnie :) ale firmę lubie szczegolnie za maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy go jakoś nie widziałam albo nie zwróciłam na niego zupełnie uwagi. Miałam kilka kosmetyków tej marki, najlepiej wspominam maseczki, choć do ukochanych glinek to im daaaaleeeko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z glinkami muszę zacząć działać. Najpierw jednak muszę wykończyć może avonowskie maseczki i całą resztę:)

      Usuń
  10. Chyba byłby dla mnie trochę za ciężki ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię roll-on tej marki pod oczy - dzięki metalowej kuleczce daje uczucie chłodzenia, chociaż worków pod oczami idealnie nie kamufluje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że lubisz takie lekkie produkty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka