poniedziałek, 6 lipca 2015

Znów nowe skarby zjawiły się u mnie:D

W piątek były denka, dziś nowości - trzeba było zapełnić puste miejsce w łazience oraz zapełnić kolejny pojemnik z woskami:) Szkoda gadać! Było już nawet dobrze - kupowałam mniej. Ostatnio znów pełno kuszących kosmetyków i nie tylko wpada do koszyka.





W środę do mojej kolekcji dołączyły kolejne woski. Strasznie żałuję, że malinkę dopiero dostarczono i była gdzieś w pudłach. Powąchałam słoik i się zakochałam. Nic, innym razem... Być może skuszę się jeszcze na miodzik i imbir. Cranberry Pear również podbił moje serducho. Mam nadzieję, że odpalając go w kominku będę zachwycona.
Skusiłam się też na nową kolekcję Out of Africa, a w niej:  Madagascan Orchid, Kilimanjaro Stars, Egyptain Musk, Serengeti Sunset. Na sucho tylko ostatni ma w sobie slodkie nuty. Od reszty biją mocne, może nawet troszkę ciężki nuty. W każdym razie czuć ciepło Afryki:) Zobaczymy co będzie po odpaleniu.


W Rossmannie skusiłam się na pozostałe kosmetyki z błękitnej serii Isana Med - żel pod prysznic, kremowy żel pod prysznic z olejkami oraz antyperspirant w kulce. Koszt produktów nie przekracza 5zł/sztuka. Na promocji ok. 2,50-4zł

W koszyku wylądował również szampon Isany Limonka&Aloes cena: 5,99zł



Kupując woski wskoczyłam szybko do Rossmanna. Udało mi się wreszcie zdobyć Matujący fluid przeciwsłoneczny od Sun Ozon. Były dwie ostatnie 50 (cena ok. 11zł w promocji). Filtr 30 kosztuje ok. 9zł ale nigdzie ich nie ma;) Schodzą jak ciepłe bułeczki. Zresztą miałam wiele szczęścia, że udało mi się zdobyć 50.

Skusiłam się również na zachwalane olejki do ciała Wellness&Beauty ponieważ były w promocji 8.99 - Jojoba & Masło Shea, Kwiat wiśni & Róża, Olej z pestek mango & Papaja. Niestety Olej sezamowy&Wanilia nie był w promocji (albo nie miał metki;)). Chociaż dużej różnicy nie ma bo jego koszt to ok. 11 zł:) Poczekam jednak na okazję:P


W Naturze zakupiłam nowość - krem do depilacji Byly Depil za 9.99. Zobaczymy jak się sprawdzi.
Oprócz tego jestem posiadaczką żelu chłodząco -kojącego do stóp od Palomy (5.99zł jeśli dobrze pamiętam). Ostatnimi czasy mam do ich kosmetyków słabość;) 
W Biedronce skusiłam się na pistacjowy żel pod prysznic BeBeauty (7.99zł).
Wspomniałam już o sklepiku z produktami z Niemiec. W okolicy mam jeszcze kiosk ale dawno tam nie zaglądałam. Tym razem rzuciłam się na kosmetyki marki Balea - wiśniowy żel pod prysznic, mydło w płynie Malina&Trawa Cytrynowa oraz Papaja. Plus antyperspirant w kulce CD. Niestety troszkę czar prysł gdy sprzedawczyni ochoczo zaczęła mi prezentować antyperspiranty - psikanie, ruszanie kulek. Dodam, że już przed wiedziała co i jak więc albo niezłą gadkę albo - co najbardziej prawdopodobne - szaleje z kosmetykami. Na szczęście moja kulka (chyba) nie była ruszana. 
Jednak muszę zerknąć do kiosku...
I jeszcze Linoderm Plus z Pantenolem oraz Alantoiną. Czerwoną wersję (Pantenol) miałam na półce i kompletnie o niej zapomniałam. Odkryliśmy ją na nowo i nie tylko Bąbelina z niego korzysta. Trafiła do nas również wersja zielona. Dostępne w aptekach, koszt ok. 13zł. Jeszcze o nich wspomnę bo są warte uwagi!


Przypomniałam sobie również o produktach, które kupiłam wcześniej;) Właśnie sobie uzmysłowiłam ile znów nakupowałam kosmetyków - strach się bać. Na szczęście w większości są to produkty, które chciałam mieć, lubię i nie są kupione pod wpływem chwili.


Rival de Loop, Hydro, kapsułki były w cenie ok. 3,50 więc stwierdziłam, że przetestuje bo zawsze ciągnęło mnie do ich kapsułkowych kuracji. Isana, krem do suchej skóry "Odprężenie" - gdy tylko zobaczyłam w internecie wiedziałam, że muszę się skusić. Dedykowanie wymagającej skórze to coś dla mnie plus opakowanie i cena ok. 10zł. Bielenda, Afryka Spa, Mleczko do ciała - również strasznie kusiła mnie ich seria. W Rossmannie była promocja (9zł) więc mleczko zawędrowało do kosza. Mój hicior, druga butla - balsam brązujący Plamer's. Nawet jestem w stanie przełknąć cenę ok. 40-45zł. Będzie o nim wpis:)


Isana, kuracja do włosów z olejkiem arganowym - dobra, na to skusiła mnie pani przy kasie;)
O samoopalaczu w spray'u Sun Ozon słyszałam wiele dobrego więc postanowiłam wreszcie przetestować (ok. 9zł). I nowość z Biedronki na którą jednak się zdecydowałam czyli serum wit. A+E+F od Delii (a jednak...;)).



I już nowości z nowości;D Ostatnie zdobycze i już koniec z zakupami do końca sierpnia!
Ewentualnie mogę kupić tylko 2-3 kosmetyki na które jeszcze mam ochotę! 

Mydło Isana, Sommerseife z ekstraktem z plumerii idealny zapach na lato (koszt ok. 3-4zł). I trzy produkty od Sun Ozon: Mleczko dla dzieci dla mnie:) Filtr chemiczny, faktor 30. Spray aloesowy po opalaniu oraz spray ochronny do włosów.


A jak u Was z nowościami? Skusiłyście się na coś ostatnio?;)

39 komentarzy :

  1. Zaszalałaś :) Zamówiłam sobie te nowe woski, nie mogę się doczekać kiedy do mnie dotrą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te oczekiwania na woskową przesyłkę - znam, znam:) Teraz kupuję stacjonarnie:)

      Usuń
  2. Same wspaniałości, miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Woski tej firmy uwielbia,jeżeli chodzi o bielenda to często kupuje ich produkty a balea zawsze chciałam wypróbować ich kosmetyków jednak w okolicznych drogeriach nie umiem znaleźć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej szukać w sklepikach z zagraniczną chemią itp.

      Usuń
  4. te olejki wellness & beauty chętnie bym sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno są warte uwagi!:) Cena jest ok więc nie ma na co czekać:) Chyba, że na promocje i jeszcze niższą:D

      Usuń
  5. zazdroszczę wosków! moje sa dopiero w drodze a jestem taaaaka ciekawa nowych zapachów yc <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadną Tobie do gustu:)

      Usuń
    2. Właśnie dotarły i akurat wąchałam Kiimanjaro stars i muszę przyznać że ciekawie się zapowiada ;)

      Usuń
  6. no no, poszalałaś, szkoda że nie ma jak się teraz wybrać do Rossmana bo kusi mnie też fluid 30 Spf do twarzy właśnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również:) Były jednak tylko dwie 50 więc brałam bez marudzenia;)

      Usuń
  7. O kurczę ile tego! Ja mam szlaban na kosmetyki, najpierw muszę wykończyć zapasy :) Najbardziej chyba ciekawi mnie afrykańska kolekcja wosków. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również dałam sobie już szlaban:) No, mogę kupić jeszcze z 2-3 rzeczy, które naprawdę chcę od dłuższego czasu:)

      Usuń
    2. Czasem szlabany są dobre, można zużywać z czystym sumieniem zapasy :D

      Usuń
    3. O tak! Ostatnio jak otwieram szafkę w łazience to jestem przerażona:) Za dużo znów nazbierałam więc teraz czas zająć się zbiorami, a nie kolejne ładować do koszyka;)

      Usuń
  8. Fajne nowości, ten matujący fluid muszę sobie kupić, popoluję widzę trochę ;)) Ampułki z Rival lubię, ciekawa jestem czy kulka Isany Ci się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może już są, a ja trafiłam w okres, kiedy były braki:D Mam nadzieję, że również ampułki sprawdzą się u mnie. Seria jest w miarę fajna więc może się sprawdzi;)

      Usuń
  9. Czekam na wpis o balsamie Palmers, mydło Isana limitowane lubię i też teraz mam :D
    Woski mam wszystkie ze zdjęcie, ale żaden jeszcze nie zagościł w moim kominku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie:)
      Jeśli chodzi o Isane to widziałam Twoje sówki - opakowania wymiatają:D

      Usuń
  10. ohoho ile nowości! :D ciekawa jestem jak pachną te woski YC :D
    http://loveecosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wosk cranberry pear, ma delikatny, słodki zapach :)
    Jestem ciekawa szamponu limonka i aloes, a filtru 30 nie mogę spotkać :/
    Szampon i odżywkę w żółtym opakowaniu isana chcę wypróbować, mydła w płynie jeszcze nie widziałam, a jak spotkam sun ozon do włosów to chyba kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też się zaopatrzyłam w afrykańskie Yankee ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale dużo fajnych rzeczy,wooow! woski z nowej serii naprawdę kuszące,zwłaszcza dla mnie Egyptian Musk,lubię takie ciepłe piżmaki :)
    Matujący fluid spf 50 też mnie zaciekawił,nie wiedziałam że taki jest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W malince można się tylko zakochać ;) Sporo nowości u Ciebie , miłego używania i muszę w końcu kupić te słynne już woski :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze nie miałam żadnego z wosków! Muszę w końcu przetestować. Nie będę mogła się zdecydować jaki zapach wybrać na początek. :P Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testuj, testuj:) Naprawdę warto!

      Usuń
  16. Uwielbiam woski i świece YC, nawet teraz jedna się u mnie pali ; ) Ciekawią mnie bardzo te olejki W&B, bardzo lubię tego typu kosmetyki, więc podejrzewam, że niedługo położę na nich swoje łapki ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ostatnio kiepsko z paleniem kominka:)

      Usuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka