poniedziałek, 31 sierpnia 2015

sobota, 29 sierpnia 2015

Zdobycze sierpnia!

Już za chwilę koniec sierpnia. Czas leci, że hej! Nie tak dawno marudziło się, że upały nie do wytrzymania. Zaraz będziemy gadać jak to szaro, szybko ciemno itd.

Teraz jednak najważniejsze - moje łupy sierpnia:


czwartek, 27 sierpnia 2015

Lilia wodna od CD

Marka CD coraz częściej pojawia się w blogosferze, coraz więcej osób sięga po ich kosmetyki. U mnie również się pojawiła. Tym razem w wydaniu kulkowym:)


wtorek, 25 sierpnia 2015

Tisane, balsam do ust

Królują u mnie pomadki w sztyfcie. Od pewnego czasu lubię mieć również coś łazienkowego pod ręką. I są to najczęściej smarowidła w słoiczkach, które trzeba wydobyć paluchem. Po Aquastop, który bardzo polubiłam przyszła pora na znany Tisane.



Jak układa nam się współpraca? O tym dalej...

piątek, 21 sierpnia 2015

Eva Natura, Lawendowy szampon do włosów

Dziś będzie lawendowo dzięki Evce;) Bez zastanowienia jakiś czas temu wylądował u mnie w koszyku. Jak tu się nie skusić skoro 300ml kosztowało zawrotną sumę 2.99zł! Oczywiście w promocji:) Czy dał radę? O tym dalej....




środa, 19 sierpnia 2015

Sun Ozon, Aloe Vera

Przy kupowaniu rossmanowskich filtrów skusiłam się również na aloesową mgiełkę po opalaniu. Przyznam, że nie planowałam wielkiego opalania;) Jednak słoneczne dni sprawiły, że skusiłam się na nią bo jak wiadomo różnie to bywa:)


poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Marion, 7 efektów, Kuracja z olejkiem arganowym

Buteleczka olejku już jakiś czas jest u mnie. Niestety początkowo dość słabo było z regularnością;) Mobilizacja w zużywaniu kosmetyków w celu wietrzenia zbiorów rozpoczęta. Co za tym idzie kuracja od Marion regularnie wędruje na moje włosy!


piątek, 14 sierpnia 2015

Alterra Peeling Papaja i Ekologiczny Kokos

Dziś padło na zdzierak. Zdzierak, który od jakiegoś czasu kusił mnie swym opakowaniem w szafie skarbów:D Przyszła pora i na niego więc dzielę się wreszcie moją wątpliwą radością;)


poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Isana, Mleczko do ciała pod prysznic Shower & Go

Jak mijają u Was upalne dni? U mnie dziś przyjemnie. Ostatnie dni spędzaliśmy ukryci w mieszkaniu i dopiero wybywaliśmy z Bąbeliną wieczorem m.in. na plażę lub szaleliśmy z rodziną. Nasz Bąbelina z radością wygłupiała się z kuzynostwem i trzeba przyznać, że towarzystwo "starszyzny" jej służy. Chociaż z regularnością pisania u mnie różnie bywa to powyższe czynniki jeszcze bardziej mnie rozleniwiały w pisaniu.

Czasami wręcz marzyłam o wieczornym szybkim prysznicu i nie miałam ochoty na wklepywaniu w siebie klejących mazideł do ciała. Dodam również, że ostatnio wklepuje w siebie inne cudo sprawiające, że jestem troszkę bardziej opalona. Nie brałam pod uwagę opcji: balsam aby nawilżyć skórę - odczekanie aby wszystko się wchłonęło -  później mgiełka brązująca w sytuacji kiedy padam na twarz. I w tym przypadku posiłkuję się mleczkiem od Isany.



wtorek, 4 sierpnia 2015

Lipcowe puste opakowania

Witajcie słonecznie!:)

Ufff, u mnie dziś upały. Za oknem 37 stopni (słońce;)). Na szczęście mam domową chłodzącą pomoc, która przynosi ulgę. Plus również taki, że jest chłodniej jak się wyjdzie. W każdym razie wielki leniuch mnie ogarnął:D

Koniec marudzenia, czas na puste opakowania, które poleciały do kosza:


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka