poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Isana, Mleczko do ciała pod prysznic Shower & Go

Jak mijają u Was upalne dni? U mnie dziś przyjemnie. Ostatnie dni spędzaliśmy ukryci w mieszkaniu i dopiero wybywaliśmy z Bąbeliną wieczorem m.in. na plażę lub szaleliśmy z rodziną. Nasz Bąbelina z radością wygłupiała się z kuzynostwem i trzeba przyznać, że towarzystwo "starszyzny" jej służy. Chociaż z regularnością pisania u mnie różnie bywa to powyższe czynniki jeszcze bardziej mnie rozleniwiały w pisaniu.

Czasami wręcz marzyłam o wieczornym szybkim prysznicu i nie miałam ochoty na wklepywaniu w siebie klejących mazideł do ciała. Dodam również, że ostatnio wklepuje w siebie inne cudo sprawiające, że jestem troszkę bardziej opalona. Nie brałam pod uwagę opcji: balsam aby nawilżyć skórę - odczekanie aby wszystko się wchłonęło -  później mgiełka brązująca w sytuacji kiedy padam na twarz. I w tym przypadku posiłkuję się mleczkiem od Isany.





Zgarnęłam ostatnią sztukę na promocji (ok. 12zł/400ml). Skusił mnie fakt, że pierwszy raz widziałam ten produkt od Isany. Stwierdziłam, że czas przetestować tego typu formułę. 


Jak to bywa w przypadku tego typu produktów - nakładamy na mokrą skórę, czekamy chwilę aż produkt się wchłonie, a następnie spłukujemy to co zostało. Proste? Proste! I jakie przyjemne!:)
Jedyny minus to opakowanie. Jest dość twarde, a co za tym idzie oporne na wyciskanie gdy produktu jest już mniej. 



Konsystencja jest przyjemna w użytkowaniu. Zbliżona do kremu Nivea Soft. Jeśli dobrze pamiętam
to również pachnie podobnie:)



Czy jestem z niego zadowolona? Jak najbardziej tak. Idealny pomysł na nawilżenie skóry kiedy nie mamy czasu lub mamy mega leniucha. Może nie da naszej skórze mega nawilżenia (moja skóra jest pod tym względem mocno wymagająca) jednak utrzyma przyzwoity poziom bez poczucia dyskomfortu typu np. swędzenie. 

Jeśli jesteście balsamowymi leniuchami ten produkt jest dla Was! Idealnie sprawdzi się również w upalne dni, kiedy o klejący efekt nie jest trudno, a czymś nawilżyć skórę trzeba.


44 komentarze :

  1. jeszcze nie uzywałam z ISANA to teraz non stop uzywam olejek do mycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isanowski olejek również bardzo lubię:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ciekawy produkt więc warto się skusić

      Usuń
  3. nie wiedziałam, że nawet Isana wprowadziła taki patent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo jak jest...Coś się pojawia nowego to sporo marek wypuści swoje:)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze produktu tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również unikałam. Sympatia do Isany jednak spowodowała, że się skusiłam:)

      Usuń
  5. Przydałby mi się, kiedy nie mam czasu na balsamowanie. Cena bardzo przyjazna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz widzę ten produkt z isany, widzialam tylko z nivea!
    Chyba musze sie skusić!
    moze wpsolne obserwowanie?
    buziaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena przyjazna więc można się skusić:)

      Usuń
  7. Fajny lubie kosmetyki z tej firmy:) musze wyprobować! Opakowanie jest duże i cena ok.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny lubie kosmetyki z tej firmy:) musze wyprobować! Opakowanie jest duże i cena ok.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również lubię ich kosmetyki. Są dobre i przyjazne cenowo.

      Usuń
  9. Nie miałam jeszcze balsamu pod prysznic, bo w zapasie mam kilka normalnych maseł/balsamów, ale jak coś wykończę to się rozejrzę, bo ciekawi mnie taka forma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też sporo smarowideł. Mimo wszystko...:P

      Usuń
  10. Isana ma dla mnie bardzo fajne kosmetyki i naprawdę przystępne ceny. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda:) Każdy znajdzie coś dla siebie i to w dobrej cenie.

      Usuń
  11. To jest zdecydowanie produkt dla mnie! Używałam swego czasu odpowiednika z nivei i byłam zadowolona, Isana pewnie też stanęła na wysokości zadania, jeszcze się na nich nie zawiodłam, z pewnością zwrócę na ten produkt uwagę :) Dzięki za info ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie odpowiedzieć na Twój komentarz:
      Nie zrażaj się faktem, że w Twojej naturze nie ma szafy PR, naprawdę strasznie, strasznie mocno Ci polecam Bell- byłam wobec tego podkładu BARDZO sceptyczna, jednak przerodziło się to w wielkie love- warto czasem wypróbować co innego, mam nadzieję, że zachwyci Cię tak samo, jak mnie ;)

      Usuń
    2. W takim razie biorę pod uwagę przy kolejnych podkładowych zakupach:)

      Usuń
  12. tego jeszcze nie miałam:) zwykle wybieram litrowe płyny do kąpieli z Isany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również litrowe od czasu do czasu przytaszcze do domu:)

      Usuń
  13. nie używałam ale brzmi ciekawie to chyba jest podobny produkt do tego, który tak mocno był reklamowany z nivea ? :) w każdym razie nie widziałam go jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Akurat na moją przesuszoną słońcem skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Warto mieć w łazience. Myślałam, że zbyteczny ale jednak na leniucha idealny:)

      Usuń
  16. Kusi mnie i mam na niego ochotę, by wypróbować. Na razie jednak miałam Nivea u Eveline, ten drugi bije pierwszego na głowę, ale o Isanie słyszałam pozytywne opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, w takim razie może też się skuszę na Eveline.

      Usuń
  17. Jakoś mnie nie kusi, może w mniejszej pojemności, próbowałam nivea i był straszny ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nigdy Nivea nie kusił i widzę, że dobrze:) Faktycznie, fajna by była podróżna pojemność do przetestowania.

      Usuń
  18. Z Isany chyba miałam jak dotąd tylko balsamy i kremy do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak wrażenia? Osobiście bardzo lubię.

      Usuń
  19. Od dawna się zastanawiam nad zakupem, ale teraz już jestem przekonana :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bywam leniem więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie widziałam go nigdy, ale dawno nie byłam w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka