poniedziałek, 21 września 2015

Eveline, Odmładzający krem-maska do rąk i paznokci

Szukając kremu idealnego kupuje różne mazidłowe cuda do rąk. Mam wielką predyspozycje do suchych, szorstkich dłoni szczególnie gdy za oknem zaczyna robić się chłodno. Dodatkowo - co oczywiste - gdy zapominam zaserwować im jakiś nektar do rąk;) Do tego dochodzą częste wizyty przy umywalce. Nie, że lecę co 5 minut myć ręcę, staram się nie przesadzać. Mimo wszystko posiadanie Bąbeliny i dwóch kocic sprawia, że często myję dłonie swoje i Bąbeliny. Szczególnie gdy ta lata za kotami z ich zabawkami po czym zawsze po tym chce coś zjeść lub teraz szuka kolejnych zębów. I jeszcze jedno - czasem w biegu byle jak wycieram dłonie. Ostatnio również jak w dłonie wsmaruje krem to za chwilę...znów je muszę zamoczyć:D Podsumowując: muszę mieć konkretne cudo. Cudo, które działa nie tylko jak jest na dłoniach, a ma nieco dłuższe działanie.


Czy SOS od Eveline dał radę? O tym za chwilę...


Oczywiście Eveline słynie z (...)w1. Po co się ograniczać;) Tym razem (a jak!!!) również na opakowaniu mamy zachętę w postaci 5w1: natychmiastowa regeneracja suchej skóry, łagodzenie podrażnień, nawilżenie i wygładzenie, intensywne odmłodzenie, wzmocnienie płytki paznokci.


Na początku wspomnę, że nie pałam miłością do Eveline. Lubię od czasu do czasu kupić coś ich marki. Czasem nawet byłam zadowolona. Mimo wszystko podpadli mi np. z mgiełkami brązującymi do ciała (jednak z blogerek porównana mgiełkę do ciała i rajstopy - taki sam skład;)). Ich kombinacje 100 w 1 również zaczynają mnie z lekka przerażać.

Wracając jednak do kremu. Dobrze się wchłania, przy małej ilości nie pozostawia lepiej warstewki. Po aplikacji skóra jest nawilżona, wygładzona, a co za tym idzie miła w dotyku. Znika szorstkość - pierwsze wrażenie jak najbardziej na tak!!
Dodam również, że ma delikatną i lekką formułę. Zapach mający cytrusowe(??) nuty na początku mnie drażnił.
Niestety na dłuższą metę krem się u mnie nie sprawdził:( Gdy jest na dłoniach - ok. Potrzebują jednak czegoś o dłuższym działaniu. Zgodzę się z natychmiastową ulgą, nawilżeniem. Nie zauważyłam zbawiennego działania na paznokcie. Ostatni czasy obserwowałam moje problematyczne skórki i jak było tak jest.

Krem można stosować również jako maskę nakładając grubszą warstwę kremu. Nie stosowałam. Chociaż z drugiej strony nakładałam od czasu do czasu większą ilość. 



Idealnie sprawdzi się u osób z mniejszymi wymaganiami. U osób takich jak ja sprawdza się przyzwoicie. Jak dla mnie jednak przyzwoicie to za mało. Idę szukać dalej kremu idealnego...

Może Wy macie coś godnego polecenia?




43 komentarze :

  1. Tego kremu nie miałam, ale jeśli masz większe wymagania i potrzebujesz większego działania polecam kremy Neutrogeny, zwłaszcza czerwone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Neutrogenie już sporo dobrego słyszałam:)

      Usuń
  2. uwielbiam wszelkie kremy do rąk, tego nie miałam okazji wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie też niesamowicie wkurza to 1000w1 .. uznaję to jako znak rozpoznawczy tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny ale szkoda że tylko na chwilę
    też potrzebuję solidnjeszych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie niestety by się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jestem sama w swym rozczarowaniu;)

      Usuń
  6. Ogólnie nie przepadam za tą firmą...;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach raczej nie dla mnie :P Może działanie byłoby u mnie trochę lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś z Eveline krem w niebieskim opakowaniu i pamiętam, ze byłam zadowolona. Moimi ulubionymi kremami da rąk jest Isana z mocznikiem i Isana handlotion :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tej firmy miałam tylko odżywki do paznokci i byłam z nich zadowolona ;) Aktualnie używam kremu z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zapominam o kremach do rąk ale jak już to używam glicerynowego Cztery pory roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również zapominam. Chociaż teraz suchość mi przypomina:P

      Usuń
  11. Ja rzadko kremuje dłonie, bo nie lubię kiedy mi się lepią. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja muszę kremować często bo mi wysychają;p

      Usuń
    2. Mi też wysychają ale też nie lubię lepienia. I co teraz i co teraz?:D

      Usuń
  12. Moje dłonie nie są wymagające, nawilżenia potrzebuję tylko zimą, obecnie nie stosuję żadnego kremu, bo zwyczajnie nie mam po co :)
    No i ja pozostaje monotonna - Garnier, czerwony SOS albo kremiki Neutrogeny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Neutrogena po raz drugi. Chyba jednak muszę szybciutko kupić.

      Usuń
  13. Moje dłonie nie są zbyt wymagające, więc praktycznie każdy krem się u mnie sprawdza, jednak moim ulubieńcem póki co jest krem do rąk z FM z serii Beta Glucan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz słyszę. Czuję się wielce zaciekawiona:)

      Usuń
  14. może jako maska to jeszcze by uszło,szkoda,że tak słabo wyppadł

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie eveline w ogóle nie kusi swoimi kremami itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czyli u mnie już by się nie sprawdził, może latem.....też mnie drażni firma tym ileś w 1...

    OdpowiedzUsuń
  17. To i nie dla mnie, ja też często myję dłonie. Polecam Planeta Organica z kakao, o ile się nie mylę czytałaś o nim u mnie :) Cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam i zakochałam się na odległość:)

      Usuń
  18. Dla mnie byłby zdecydowanie zbyt słaby.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja stosuję czerwony Sos Eveline do rąk i jest ok ale dla mnie hitem jest krem z żurawiną i miodem firmy "Produkty Benedyktyńskie" . Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam,ale problem mam podobny.Wiecznie suche dłonie . Mogę Ci polecić i to już po kilkudniowym używaniu krem sorbet Oriental Tuch .Nie tylko szybko się wchłania i od razu dłonie wyglądają lepiej,ale też widzę już poprawę ich stanu.Coś czuję ,że to będzie moja perełka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mama krem waniliowy i bardzo go lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam kremów do rąk z tej serii. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Eveline lubię balsamy do ciała, świetne są. Tusze do rzęs - jeśli chodzi o kolorówkę. :-)

      Usuń
  23. U mnie ta kremo-maska wypadła przyzwoicie. Natomiast kilka blogerek zwróciło uwagę na te same składy w mgiełkach do opalania w tym i ja - ale nie wszystkie z Nas widzą w tym jakiś problem! - tak też czytałam w komentarzach pod postami. Dziwne, pytam więc po co wypuszczać na rynek dwie identyczne mgiełki pod względem składu z różnymi zastosowaniami na wybrane części ciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasa, kasa, kasa:) Nie każda babeczka patrzy na skład, a tu kusi mgiełka i rajstopki. To może komplecik i kasa leci...

      Usuń
  24. Bez sensu takie chwilowe działanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z Eveline lubię krem z kozim mlekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam go i mimo że nie potrzebuję silnego działania, to jednak wolałabym coś lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Idą chłody, więc czas pomyśleć o nawilżeniu skóry dłoni :) Na szczęście w lato nie mam z nimi problemu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka