środa, 21 października 2015

Avon, Planet Spa, Maska do włosów Amazońskie Skarby Acai

I przyszedł czas na maskę;) Dokładnie na maskę do włosów z serii Planet Spa "Amazońskie Skarby Acai".  Zachwyt mojej rodzicielki był spory więc wreszcie wygrzebałam ją z czeluści swej szafy łazienkowej i zaczęłam stosować z wielką namiętnością. Co z tego wyszło - o tym za chwilę:)


Producent obiecuje odżywienie, nawilżenie, odbudowę, a co za tym idzie mocne i lśniące włosy.




Trzeba przyznać, że skład nie jest jakiś zachwycający. Mimo tego sporo użytkowniczek maski jest zachwycona;)




Gdy tylko otwieramy tubkę unosi się naprawdę cudowny, słodki zapach (Gumisie łączmy się!:D). Dodam, że utrzymuje się trochę na włosach. Duży plus!
Kolor nastraja optymistycznie. Lekka, kremowa konsystencja zamyka przyjemny koncert życzeń widoczny na dzień dobry. Nic tylko zaserwować sobie porcję maski na włosy i czekać...

Maskę zmywam i co? I się bardzo ucieszyłam ponieważ mogłam spokojnie rozczesać włosy:)
Zero puszenia, wygładzenie, dyscyplina. Brak kołtunów pod koniec dnia;):P Niestety przy falach, skrętach, kręciołkach i innych cudach połączonych z ubieraniem szalików, czapek od czasu do czasu spotykam u siebie niespodzianki w postaci splątanych włosów, a czasem nawet mini-kołtunków. 
Niestety kolejnego dnia mam jak w banku mycie włosów - przetłuszczenie da o sobie znać. 
Co za tym idzie nie używam przy każdym myciu. Dodam również, że trzymam max 3 minuty.




Idealnie natomiast sprawdzi się u osób, które mają mniejszą tendencję do przetłuszczania u nasady lub nie mają jej wcale. Będą z niej również zadowolone osoby, które mają kręcone włosy - ja jestem zadowolona z dyscyplinowania, moja mama jeszcze bardziej. W każdym razie zachwalała parę razy przy spotkaniu i ploteczkach przy tzw. kawce;) Chociaż jej hitem jest inna maska z Planet Spa, o tym może jednak innym razem...


 Na promocji do złapania za ok. 10-14zł

Znacie? Lubicie? 

21 komentarzy :

  1. Zapach tej serii jest cudowny, miałam peeling a obecnie posiadam maseczkę do twarzy, mogłabym non stop ją wąchać <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie po Twojej recenzji przetestuję :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją gdzieś w czeluściach szafy z zapasami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już dawno nie miałam nic z Avonu, ale muszę sobie przypomnieć te produkty. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię ten zapach. Chętnie kiedyś przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię maski z tej serii :) ale tej akurat nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za produktami od Avon choć ten wydaje się przyjemny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro dyscyplinuje to mogłabym być z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam krem do rąk z tej serii i zapach był jego największym atutem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli maska nie dla mnie. Bywa i tak :)) Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  11. seria faktycznie ma cudowny zapach, mam olejek do ciała i miałam peeling

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie mam zaufania do kosmetyków z Avonu, moje włosy są właśnie przetłuszczające u nasady się więc ta maseczka tym bardziej zdecydowanie nie byłaby dla mnie dobrym wyborem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro pomaga ona na puszenie, to chyba muszę ją wypróbować :) Czasami zdarza się że zamawiam coś z katalogu, jednak ten produkt jakoś dziwnym trafem nigdy nie trafił w moje ręce, może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele dziewczyn chwali ją sobie. Muszę też się w końcu skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja do planet spa z avonu zraziłam się po użyciu peelingu do ciała z owocami acai.... jak o nim pomyśle to już mnie wykręca :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię maseczki z tej serii ale do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ma świetny odcień, a jej zapach ogromnie mnie ciekawi :) Obawiam się, że na moich prostych, przetłuszczających się u nasady włosach może nie dać zbyt spektakularnych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię planet spa, ale korzystałam tylko z masek do twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja siostra rzuciła ją w kąt szafki, ja użyłam jej raz i była okej więc może pora odkopać :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaki bajerancki ma kolorek ta maska! Wieki nie miałam nic z Avonu,ale seria Planet Spa to była własnie moja ulubiona, choć akurat maski tej nie miałam nigdy okazji sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka