poniedziałek, 19 września 2016

I JA TEŻ TAM SIĘ ZNALAZŁAM...

Witajcie Kochane!

Nie będę ukrywać, co zresztą widać:), że moje małe miejsce w sieci ostatnimi czasy jest zaniedbane.
Z jednej strony trochę tęsknie i śledzę Wasze wpisy. Z drugiej życie realne zabiera mi sporo czasu. Często nie mam chwili aby zrobić nawet czegoś dla siebie w realu, a co dopiero siedzieć i pisać. Gdy chwila się już znajdzie z większą chęcią siadam do nadrabiania książkowych zaległości lub rozsiadam się na sofie w dużym pokoju i cieszę się małą chwilą ciszy i spokoju. Jeśli oczywiście moje dwa ukochane Bąble śpią równocześnie. Co zresztą jest sporadyczne ponieważ różnica wieku sprawia, że często gdy śpi jedno to drugie już nie itd. etc. :D Takie uroki!!! Chwilowo więc jest jak jest:D Ale mimo trudów jest cudnie:)

W każdym razie długo zastanawiałam się nad tym czy też tam być i mieć z Wami częstszy kontakt. Zresztą niektóre z Was już od jakiegoś czasu podglądałam:D

Myślałam, myślałam i już tam jestem - zapraszam na mojego INSTAGRAMA:D

Dawajcie Wasze namiary!:)


P.S. Czy znacie i używacie jakiś aplikacji umożliwiających dodawanie zdjęć przez komputer?:)
Jeden program już testowała ale za cholerę nie mogłam dodawać zdjęć.



piątek, 12 sierpnia 2016

KOSMETYCZKAMALUSZKA:HIPP-SPRAWDZONE I DALEJ NIE SZUKAM

W sklepach mamy multum kosmetyków do kąpieli dla dzieciaków. Mimo, że specjalistką nie jestem to już przy Bąbelinie zapaliła mi się czerwona lampka - "czy na 100% wszystkie reklamowane kosmetyki są dobre"? Niestety, prawda jest brutalna - składy często są straszne. Jeszcze gorzej: rekomendowane, cudowne, "kupowane przez wszystkie mamy" kosmetyki często również pozostawiają wiele do życzenia.
Oczywiście nie ma co szaleć, od czasu do czasu można coś kupić ale warto również zainteresować się składami. Często cudowny kosmetyk zawiera składniki, których unikają dorośli!!

piątek, 5 sierpnia 2016

Denkowo

Kosmetyczna zbiorówka ostatnio u mnie rządzi:) Pachnące piątki również na jakiś czas znikają z pewnych względów:) Niezmiernie mi miło, że mimo nieregularności i - co tu dużo mówić - chwilowego braku czasu na blogowanie zawsze czeka na mnie kilka komentarzy:)
U mnie szału ostatnio nie ma, co widać będzie poniżej. Zresztą spora liczba z nich to opakowania - tak czekały na osobną recenzję, że się nie doczekały. Ostatnio ogarniając łazienkową przestrzeń stwierdziłam, że już czas się ich pozbyć.



piątek, 22 lipca 2016

piątek, 15 lipca 2016

PACHNĄCE PIĄTKI: BERRYLICIOUS, YANKEE CANDLE / WOSK

Borówki królują u nas w domu. Bąbelina jest borówkożercą:D Co za tym idzie przebierałam nogami kiedy przyszedł czas na odpalenie wosku, który ma coś z nimi wspólnego;)



wtorek, 12 lipca 2016

KOSMETYCZKAMALUCHA: Dermedic SunBrella 50

Dzisiaj coś dla dzieciaków:) Chociaż i starszy osobnik może spokojnie stosować. Już prawie połowa lipca więc zapewne jakieś filtry w posiadaniu są. Pamiętajcie aby - szczególnie - dla tych najmniejszych stosować filtry, które są dla nich przeznaczone. Tzn. nie posiadają zbędnych składników i co najważniejsze filtrów przenikających czyli takich, które mają zdolność przenikania do organizmu. Dwa - spokojnie możecie stosować wysokie filtry. Przez nie i tak przenikają promienie, można i tak się opalić itd. itp. Chociaż przyznam, że nie wiem kto by chciał opalać malucha ale i takie przypadki w przyrodzie występują.
Pamiętajcie, że skóra dziecka do 3 roku życia potrafi być nawet 5 razy cieńsza niż skóra dorosłego człowieka!


piątek, 8 lipca 2016

PACHNĄCE PIĄTKI: SICILIAN LEMON, YANKEE CANDLE / WOSK

Dzisiaj piątek, a jak piątek to pachnący dzień:) Tym razem przybiegłam do Was z cytryną. I to nie byle jaką bo sycylijską. Obawy były bo jak wiadomo cytrusowe zapachy lubią kibelkowe klimaty;) Nie ma żartów, szczególnie jeśli chcecie testować tego typu cuda przed przyjściem gości.



poniedziałek, 4 lipca 2016

KillyS czyli takie małe, a tyle przyjemności:)

Nie planowałam zakupu, nie miałam ochoty na ten mały gadżecik (wiedząc jak u mnie jest z tego typu rzeczami). Przechodząc między sklepowymi półkami małe, niepozorne i tanie (ok. 5-8zł) coś rzuciło mi się w oczy. I oczywiście co? Oczywiście wrzuciłam do koszyka. Dobra cena (nie stracę dużo) i intuicja mówiły mi, że będzie dobrze, a może i bardzo dobrze...


Wiecie jednak, że czasem intuicja płata figle...


piątek, 1 lipca 2016

PACHNĄCE PIĄTKI: MANGO PEACH SALSA, YANKEE CANDLE / WOSK

Tym razem padło na wosk, który ma soczysty kolor i co tu dużo mówić nazwę równie kuszącą. Mango, brzoskwinia plus - jak mówi nam opis - imbir i pieprz. Zapowiadało się kusząco i nie mogłam się doczekać kiedy pierwszy raz odpalę kawałek tarty.


środa, 29 czerwca 2016

Chanel, Chance, Eau Fraiche

Miałam kiedyś wielką butlę klasycznego Chance. Ojej, co to był za zapach:) Idealny prezent od wybranka serca - ma chłopak gust i strzelił w dziesiątkę! Pokochałam go (tzn. zapach, bo wybranka już dawno;)) miłością wielką. Gdy tylko nadarzyła się okazja do wyboru jakiegoś pachnidła powiedziałam, że jeśli mogę zaszaleć to albo Chanel Chance albo pewien zapach Versace (o którym za jakiś czas).


środa, 22 czerwca 2016

Davidoff, Cool Water

Dzisiaj zapach, który budzi skrajne emocje (w każdym razie ja na takie trafiałam w sieci) - albo go się lubi albo zalicza wręcz do tanich śmierdzieli.


A gdzie jestem ja - uwielbiam czy z chęcią użyłabym w wc jako odświeżacz?:)


piątek, 17 czerwca 2016

PACHNĄCE PIĄTKI: AMBER MOON, YANKEE CANDLE / WOSK

Czas nadrobić woskowe zaległości. Coraz cieplej za oknem więc w Waszych kominkach, jeśli oczywiście lubujecie się w tego typu rzeczach, goszczą letnie, lekkie zapachy. Czy w letnich seansach znajdzie się miejsce na bursztyn? O tym za chwilę...


środa, 15 czerwca 2016

Blistex, Intensive

Długo zabierałam się za post dedykowany tej małej tubce. Zapewne sporo z Was go zna, być może część nie. Co w nim polubiłam, a co mnie odrzuca? Czy się sprawdził czy jest totalnym przeciętniakiem? O tym za chwilę.




piątek, 29 kwietnia 2016

PACHNĄCE PIĄTKI: WILD FIG, YANKEE CANDLE / WOSK

Jak pachnie świeża figa? Dla mnie nie ma charakterystycznego zapachu. Może nawet go nie ma;) Przyznam jednak, że nie miałam wiele wspólnego z świeżymi figami, może dlatego. Gościły u mnie może z dwa razy. Dla mnie zapach fig pojawia się dopiero przy okazji poznawania jej również smakowo:) Tutaj jednak częściej wpada w moje łapska suszona. Jednak i w tej wersji nie jest ona częstym gościem.


Jak w takim razie z tą figą jest?

środa, 27 kwietnia 2016

Oliwki i Mleko ryżowe od GreenPharmacy

Pięknie ustawione żele w promocyjnej cenie w Naturze krzyczały: kup, weź, przetestuj! Tak też się stało i przytargałam do domu żel pod prysznic, który oliwkami i mlekiem ryżowym strasznie mnie kusił.


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Alterra, Winogrona BIO i biała herbata BIO, krem

Dziewczyny nie wiem jak u Was ale u mnie dziś padał śnieg. Nie, nie, nie... Nie było nawałnicy, ulice nie są białe. Takie niewinne płatki śniegu spadły z nieba. Kurczę, zaraz przecież majowy weekend:D
Dodatkowo powiem tylko tyle - żeby mi się chciało tak jak mi się nie chcę!;) Przyznam jednak, że zamiast siedzieć na blogu robię wiele innych ciekawych (lub mniej) rzeczy w realnym życiu plus wreszcie dorwałam się do książek i nadrabiam czytelnicze braki.

Dziś jednak o dwóch kremach na dzień i na noc od Alterry.



czwartek, 31 marca 2016

Panda jak marzenie:)

Tusz Kobo kupiłam bez zastanowienia ponieważ:
a) był w promocji a'la za złotówkę czy nawet grosz przy zakupie za konkretną kwotę
b) marka KOBO fajna jest


Co z tej współpracy wyszło ....

wtorek, 29 marca 2016

Wiosenne porządko-postanowienia:)

Witajcie słonecznie!

Mam nadzieję, że święta upłynęły Wam w miłym towarzystwie oraz cudownej atmosferze. Słońce za oknem sprawiło, że postanowiłam zetrzeć kurz z bloga. Czas zrobić porządki z zaległymi, wiszącymi w folderach zdjęciami:) Na samą myśl zrobiło mi się lekko:) Od paru dni staram się również regularnie zużywać zapasy. Mam ich stanowczo za dużo! To raz. Dwa - postanowiłam bardziej patrzeć na to co kupuję. Jeśli już w ogóle coś kupuję. Przyznam, że ostatnio grzecznie omijam kosmetyki!
Chwilami tęskniłam za blogowaniem jednak sprawy i życie w realu zaprzątały mój umysł w 100%:) Nie miałam czasu, a później ochoty. Starałam się jednak bacznie śledzić Wasze blogi!



Na początek rozliczenie się z pustych opakowań oraz kosmetyków na które przyszedł już czas:)



poniedziałek, 4 stycznia 2016

Natur Vital, Tea Tree roll - on + WYNIKI

Dzisiaj mam dla Was wyniki testowania antyperspirantu marki Natur Vital. Zaciekawiła mnie cena, marka oraz brak aluminium! Bez większego zastanawia się wrzuciłam go do koszyka.
Czy żałuję?



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka