wtorek, 29 marca 2016

Wiosenne porządko-postanowienia:)

Witajcie słonecznie!

Mam nadzieję, że święta upłynęły Wam w miłym towarzystwie oraz cudownej atmosferze. Słońce za oknem sprawiło, że postanowiłam zetrzeć kurz z bloga. Czas zrobić porządki z zaległymi, wiszącymi w folderach zdjęciami:) Na samą myśl zrobiło mi się lekko:) Od paru dni staram się również regularnie zużywać zapasy. Mam ich stanowczo za dużo! To raz. Dwa - postanowiłam bardziej patrzeć na to co kupuję. Jeśli już w ogóle coś kupuję. Przyznam, że ostatnio grzecznie omijam kosmetyki!
Chwilami tęskniłam za blogowaniem jednak sprawy i życie w realu zaprzątały mój umysł w 100%:) Nie miałam czasu, a później ochoty. Starałam się jednak bacznie śledzić Wasze blogi!



Na początek rozliczenie się z pustych opakowań oraz kosmetyków na które przyszedł już czas:)







Na początek mydła YOPE, które podbiły moje serce (i nie tylko moje). Mydeł już dawno nie ma, pozostały tylko zdjęcia;) Uważam jednak, że warto o nich wspominać kiedy tylko się da! Pisałam o nich tu i tu.

Lirene Sensitive oraz Kolastyna emulsje do opalania - czas było je usunąć z domowej półki. Pamiętajcie aby unikać lub starać się unikać filtrów przenikających. Przyznam, że nie pamiętam czy były czy też nie obecne w powyższych (w Lirene może nie) jednak wiele sklepowych kosmetyków takowe posiada. Pamiętajmy również, że nie są wieczne tj. wymiana co sezon wskazana;):P

Avon, Planet Spa, Balsam rozświetlający Ryż i Sake
Idealny przykład tego, że w nadmiarze i chomikowaniu może się skryć coś na dłużej. Cudowny zapach ale zawsze było "zużyję go później";) I tak wylądował w koszu. Produkują go jeszcze?;)

Avon, Jedwabisty balsam do ciała z owoców passiflory
Początkowo zapach podbił moje serducho, później było średnio. Lekki nawilżacz dla mało wymagających.

Ziaja, Liście Manuka, pasta 
TU

Lavea, Frezja, Szampon do włosów
Sama nie wiem... Kocham frezje ale szampon nie podbił serca mego. Zapach jakiś nijaki (gdzie ta słodycz frezji), plątał włosy....

IsanaMed, Kremowy żel pod prysznic z leczniczymi olejkami
Przyjemniaczek za symboliczną cenę. Chociaż ten olej sojowy...:(

PlanetSpa, Amazońskie skarby acai, maska do włosów
TU

Palmers, Balsam brązujący do ciała
Uwielbiam chociaż muszę porządnie klapnąć i przeanalizować skład. Jest również pewien kosmetyk, który kupiłam jakiś czas temu i Palmers musi uważać:)

Sulphur, Żel borowinowy do ciała
Trudno mi mówić o skuteczności ponieważ z regularnością było ciężko. Dwa - nie zużyłam całego.
Po krótkich seansach jestem na tak i z chęcią jeszcze powrócę.

Bielenda, Mgiełka do ciała i twarzy
TU

Eveline, Arganowa mgiełka do ciała i twarzy
Tak byłam zadowolona z Bielendy, że skusiłam się na przetestowanie Eveline. Nigdy nie użyłam więc idzie do oddania.

Ziaja, Masło kakaowe, krem do twarzy
Lubię, lubię!

Avon, Solution+, maska do twarzy
Kolejny przykład, że rzeczy w tłumie mogą zaginąć:)

Eveline, Bio Depil 9w1, krem do depilacji
Jest ok chociaż kremy do depilacji chyba nie są dla mnie.

Isana, Fitness, żel pod prysznic
Isane lubię chociaż powyższy jakoś szczególnie mnie nie zachwycił

Avon, Clearskin, oczyszczające plastry w żelu
Nawet przypadła mi taka forma do gustu chociaż różnie z nim było - czasem skuteczniej czasem mniej lub w ogóle nie było efektu. O co chodzi?:D Daje lekkie oczyszczenie jednak do dziś tęsknie za plasterkami Nivea - one miały moc!


Avon, Orchidea & Jagoda, żel pod prysznic
Szału nie ma ale przyjemny zapach.

Alterra, szampon dodający objętości
Jestem na tak ale musieliśmy się dotrzeć

IsanaMed, lotion do mycia twarzy i ciała
TU

Bielenda, olejek do oczyszczania i mycia twarzy
Początkowo byłam zachwycona, później mój entuzjazm zmalał. Ciągnie mnie jednak do niego znów:) Chociaż podejrzewam go o lekkie zapychanie.


Planet Spa, tureckie mydło do mycia ciała oraz detoksująca i ujędrniająca maska do ciała z minerałami z Morza Martwego
O mydle wspominałam tu, o masce tu. W avonie już kawał czasu nic nie zamawiałam ale jakbym musiała to padłoby na te dwa produkty. Bardzo udane!

IsanaMed, Urea, krem do rąk
Jest ok!

SunOzon, spray do włosów
Ładny zapach ale ponad połowa poszła do kosza...

Rival de Loop, krem rozświetlający
TU

Alterra, tonujący krem na dzień
TU

Kamill, Mleczko rabarbarowe, żel pod prysznic
TU

Green Pharmacy, Owies, płyn micelarny 3w1
Ufff...Wydajny i to bardzo (tu).

Isana, Limonka&Aloes, szampon do włosów
Przyzwoity, polubiłam, może wrócę.

Ziaja, krem oliwkowy
Bardzo lubię i często wracam.

Ziaja, Liście zielonej oliwki, peeling
TU

Balea, Pink Pomelo, antyperspirant w kulce
Niezły i tylko 4zł! Zapach różowego grejpfruta nawet przypadł mi do gustu mimo, że fanką zapachowców nie jestem.

IsanaMed, antyperspirant w kulce
TU

NaturVital, Tea Tree, antyperspirant w kulce
Godny uwagi, wspomniałam o nim tu.

Sensique, zmywacz do paznokci
Zmywacz jak zmywacz;) Często u mnie gości

Ziaja, Czekolada&Imbir oraz Piernik&Imbir&Cynamon, zimowe mydło
Przyjemne mydełka, warte uwagi.

VisPlantis, nawilżający balsam do ciała z filtratem ze śluzu ślimaka
Delikatny, lekki, szybko się wchłaniający. Przyzwoicie nawilżał chociaż w okresie grzewczym potrzebuję większej mocy. Z chęcią jeszcze kupię.

Wellness&Beauty, peeling do ciała z olejkiem migdałowym i masłem shea
Cudo! Pisałam o nim tu.

Isana, zimowe mydło do rąk
Zakochałam się w zapachu (tu)! Dwa opakowania poszły na bank, a nawet nie wiem czy nie 3-4:)

Wellness&Beauty, Mango&Papaja, żel pod prysznic i do kąpieli
Przyjemne cudo W&B. Bardzo ładny, świeżo-słodki zapach. Warto zwrócić na niego uwagę.

BeBeauty, żel pod prysznic o zapachu lodów pistacjowych
Był ok, chociaż jak dla mnie za duża butla.

Hipp, szampon pielęgnacyjny
Cudowny skład dla mniejszych i większych:)

Ziaja, masło ujędrniające do ciała po porodzie
Jeden z zalegiwaczy. W cuda nie wierze ale przyjemnie nawilżał.

Oillan Baby, Płyn do mycia i kąpieli
Produkt Bąbeliny jednak jest wart uwagi!!! Dobry skład!



I to by było na tyle:)

16 komentarzy :

  1. O mydełkach YOPE słyszałam naprawdę wiele dobrego , więc na pewno je w najbliższym czasie wypróbuję .
    Produkty Ziaja uwielbiam , tanie , działanie dobre i co najważniejsze nie uczulają moich dzieci ;)
    Ja również stopuję i omijam kosmetyki , mam ich zdecydowanie za dużo , a nawet w takich sprawach powiedzenie jest dobre ,, Co za dużo to niezdrowo" bo nie wiadomo którego użyć :) Mój narzeczony mówi że mi połowę zabierze i komuś odda bo zagracają mu łazienkę :)
    Ale nie oddam nie ma mowy, również staram się powoli wszystko wykańczać.

    Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaję lubię ale składy w większości przypadków nie cieszą...:(

      Usuń
  2. MUSZĘ wypróbować mydełka YOPE!

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore zużycie :) też powinnam wziąć się za swoje zapasy, ale wiem że ulegnę na promocji w Rossmannie.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory jestem wytrwała i nie zaszalałam w Rossmannie:)

      Usuń
  4. Przyznam szczerze, że tego produktu Avon Sake nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki staroć, że nie wiem czy jeszcze jest dostępny:P

      Usuń
  5. Zrobiłaś tak duże zużycie- ile czasu Ci to zajęło? ;)
    Cieszę się, że znowu jesteś z nami, bardzo lubię zaglądać i czytać co piszesz. Sama też poczułam jakiegoś kopa motywacyjnego na wiosnę i porobiłam wreszcie trochę sesji produktowych :) W końcu kiedy się lepiej odrodzić, jak nie na wiosnę? :) Czekam na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj troszkę to trwało:) Spokojnie, nie załatwiłam ich w miesiąc:)

      Usuń
  6. Krem do depilacji z Eveline to jak dotąd jedyny, który u mnie uporał się z włoskami...Ja niestety po innej metodzie depilacji mam uczulenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie czeka depilator:) I tak czeka i czeka...:)

      Usuń
    2. Buuu, nie mogę Ciebie odwiedzić bo profil niedostępny dla innych:(

      Usuń
  7. Te mydła Yope bardzo mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka