środa, 15 czerwca 2016

Blistex, Intensive

Długo zabierałam się za post dedykowany tej małej tubce. Zapewne sporo z Was go zna, być może część nie. Co w nim polubiłam, a co mnie odrzuca? Czy się sprawdził czy jest totalnym przeciętniakiem? O tym za chwilę.






Kawał czasu temu miałam problemy z pielęgnacją ust - suche, popękane. Istna masakra! Nic nie dawało rady. Uratowałam mnie próbka powyższego balsamu. Szybkie ukojenie, przyjemny chłodzik, nawilżenie. Minął dyskomfort związany z spierzchniętymi oraz popękanymi ustami. Trzeba przyznać, że naprawdę szybko zregenerował usta.
Warto również wspomnieć, o czym możecie przeczytać nawet na poniższym zdjęciu, przynosi ukojenie osobom które borykają się z opryszczką. Słyszałam, że i w tej kwestii się sprawdza.
Balsam ma lekką konsystencję mimo to dobrze natłuszcza. Kolor białawy, dobrze się wchłania chociaż przy większej ilości może być widoczny.



Niby wszystko cacy, niby wszystko pięknie. Jest jednak jedna rzecz, która mnie od niego odrzuca. Nie będę ukrywać, że w domu jednak tubka jest i sporadycznie, jeśli jest konieczność Blistex idzie w ruch.


Co mnie od niego odrzuca? 5 składnik - filtr przenikający! Pamiętajmy, że filtry przenikające nie tyle znajdują się w kremach ochronnych ale bardzo często w kosmetykach kolorowych.

I to by było na tyle:)

Koszt 6ml tubki wynosi ok. 10-14zł.

11 komentarzy :

  1. Nie znam go chyba, tzn. z nazwy owszem, ale nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że awaryjnie warto go mieć.

      Usuń
  2. Sama go nie używałam, ale słyszałam wiele dobrego na jego temat ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że ma przenikający:(

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze nigdy Blistexu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam go podczas którejś zimy i nawet mi odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że daje radę w sytuacjach kryzysowych.

      Usuń
  5. Znam tylko ze sklepowych półek, nigdy żaden Blistex nie wpadł w moje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam Blistexu, teraz katuję Niveę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę:)

Niezmiernie mi miło czytać każdy pozostawiony komentarz.

~~~~~~~~~~
Dziękuję za obserwowanie mojego bloga - serce rośnie, że jest Was coraz więcej w mych skromnych progach:D
~~~~~~~~~~
Niestety ostatnimi czasy mam coraz więcej próśb o obserwowanie i klikanie. W związku z tym pozostawiam takie komentarze bez odzewu. Jeśli masz ochotę - obserwuj. Nie proś mnie jednak o obserwacje wzajemną z naciskiem na mój pierwszy krok - wiem jak do Ciebie trafić! Odwiedzam wszystkich komentujących.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka