piątek, 22 lipca 2016

piątek, 15 lipca 2016

PACHNĄCE PIĄTKI: BERRYLICIOUS, YANKEE CANDLE / WOSK

Borówki królują u nas w domu. Bąbelina jest borówkożercą:D Co za tym idzie przebierałam nogami kiedy przyszedł czas na odpalenie wosku, który ma coś z nimi wspólnego;)



wtorek, 12 lipca 2016

KOSMETYCZKAMALUCHA: Dermedic SunBrella 50

Dzisiaj coś dla dzieciaków:) Chociaż i starszy osobnik może spokojnie stosować. Już prawie połowa lipca więc zapewne jakieś filtry w posiadaniu są. Pamiętajcie aby - szczególnie - dla tych najmniejszych stosować filtry, które są dla nich przeznaczone. Tzn. nie posiadają zbędnych składników i co najważniejsze filtrów przenikających czyli takich, które mają zdolność przenikania do organizmu. Dwa - spokojnie możecie stosować wysokie filtry. Przez nie i tak przenikają promienie, można i tak się opalić itd. itp. Chociaż przyznam, że nie wiem kto by chciał opalać malucha ale i takie przypadki w przyrodzie występują.
Pamiętajcie, że skóra dziecka do 3 roku życia potrafi być nawet 5 razy cieńsza niż skóra dorosłego człowieka!


piątek, 8 lipca 2016

PACHNĄCE PIĄTKI: SICILIAN LEMON, YANKEE CANDLE / WOSK

Dzisiaj piątek, a jak piątek to pachnący dzień:) Tym razem przybiegłam do Was z cytryną. I to nie byle jaką bo sycylijską. Obawy były bo jak wiadomo cytrusowe zapachy lubią kibelkowe klimaty;) Nie ma żartów, szczególnie jeśli chcecie testować tego typu cuda przed przyjściem gości.



poniedziałek, 4 lipca 2016

KillyS czyli takie małe, a tyle przyjemności:)

Nie planowałam zakupu, nie miałam ochoty na ten mały gadżecik (wiedząc jak u mnie jest z tego typu rzeczami). Przechodząc między sklepowymi półkami małe, niepozorne i tanie (ok. 5-8zł) coś rzuciło mi się w oczy. I oczywiście co? Oczywiście wrzuciłam do koszyka. Dobra cena (nie stracę dużo) i intuicja mówiły mi, że będzie dobrze, a może i bardzo dobrze...


Wiecie jednak, że czasem intuicja płata figle...


piątek, 1 lipca 2016

PACHNĄCE PIĄTKI: MANGO PEACH SALSA, YANKEE CANDLE / WOSK

Tym razem padło na wosk, który ma soczysty kolor i co tu dużo mówić nazwę równie kuszącą. Mango, brzoskwinia plus - jak mówi nam opis - imbir i pieprz. Zapowiadało się kusząco i nie mogłam się doczekać kiedy pierwszy raz odpalę kawałek tarty.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka